Nowe wątpliwości dot. M. Berka. Dotyczą zawieranych przez niego umów cywilnoprawnych
Nowe wątpliwości wokół Macieja Berka, którego premier Tusk wysłał do Trybunału Konstytucyjnego. Tym razem dotyczą zawieranych przez niego umów cywilnoprawnych.
W sprawie kandydatury Macieja Berka politycy opozycji, ale i Pałac Prezydencki żądali konkretnych dokumentów – nie o tym, że był na liście radców prawnych, ale czynnie wykonywał zawód. Były minister, którego premier określił swoją prawą ręką, miał problem z wykazaniem wymaganego stażu.
Są w tej sprawie nowe ustalenia, Jak podaje niezależna.pl, Okręgowa Izba Radców Prawnych potwierdza, że Maciej Berek zgłosił wykonywanie zawodu na podstawie umów cywilnoprawnych, ale milczą o nich jego dostępne oświadczenia majątkowe. Jest też ponad roczna luka między październikiem 2020 a listopadem 2021 roku. Były minister deklarował wtedy wykonywanie zawodu radcy prawnego, ale nie wskazał, w jakiej formie.
W mediach społecznościowych do tych ustaleń postanowił odnieść się poseł Paweł Jabłoński z Rozwoju Plus.
„Wszystko wskazuje na to, że: albo nie ma wymaganego stażu wykonywania zawodu radcy prawnego; albo zataił w swoich oświadczeniach majątkowych i zgłoszeniach do rejestru korzyści umowy cywilnoprawne, które zawierał; (albo i jedno, i drugie)” – napisał Paweł Jabłoński.
Coraz ciekawiej ws. @MaciejBerek.
Wszystko wskazuje na to, że:
❌ albo nie ma wymaganego stażu wykonywania zawodu radcy prawnego;
❌ albo zataił w swoich oświadczeniach majątkowych i zgłoszeniach do rejestru korzyści umowy cywilnoprawne które zawierał;
(albo i jedno, i… pic.twitter.com/VvcswkAhZY
— 🇵🇱 Paweł Jabłoński (@paweljablonski_) September 17, 2026
Klub Rozwój Plus złożył w tej sprawie zawiadomienie do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Bez wykazania 10-letniego stażu, prezydent Karol Nawrocki nie przyjmie ślubowania od byłego ministra wybranego przez Sejm do Trybunału.
TV Trwam News



