Trybunał Konstytucyjny: przepisy regulujące pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu członka KRRiT – niezgodne z konstytucją
Trybunał Konstytucyjny, po rozpoznaniu wniosku grupy posłów PiS, orzekł, że dwa przepisy regulujące pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu członka KRRiT są niezgodne z konstytucją. W maju ub.r. grupa 185 posłów złożyła wstępny wniosek o postawienie szefa KRRiT, Macieja Świrskiego, przed TS.
– Nie jestem zaskoczony orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego. Robią swoje – podkreślił przewodniczący sejmowej Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu, Piotr Adamowicz.
Jak zaznaczył, wniosek wstępny o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu przewodniczącego KRRiT, Macieja Świrskiego, będzie rozpatrywany na najbliższym posiedzeniu Sejmu, „tak jak to zostało ustalone”.
– Nie widzę żadnych powodów, żeby miał nie być rozpatrywany. W czwartek, 24 lipca, na posiedzeniu plenarnym stanie wniosek, odbędzie się dyskusja, a głosowanie będzie w piątek – dodał Piotr Adamowicz.
W ub. tygodniu Trybunał Konstytucyjny rozpoznał wniosek grupy posłów PiS dotyczący pociągnięcia członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji – w tym wypadku przewodniczącego Rady, Macieja Świrskiego – do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.
Posłowie PiS zaskarżyli przepisy regulujące sejmową procedurę, która może się skończyć przyjęciem uchwały o wystąpieniu do Trybunału Stanu. Zwrócili uwagę na wadliwość ukształtowania postępowania w zakresie pociągania członka KRRiT do odpowiedzialności konstytucyjnej w świetle wywodzonej z art. 213 ust. 1 konstytucji zasady niezależności KRRiT.
Zaskarżone przepisy mają być niekonstytucyjne, gdyż wstępny wniosek rozpatrywała złożona z posłów Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej, a to – według posłów PiS – „organ Sejmu całkowicie zależny od izby, która m.in. dyskrecjonalnie ustala jego skład”. Stoją przy tym na stanowisku, że do ew. pociągnięcia szefa KRRiT do odpowiedzialności, niezbędna jest większość kwalifikowana 3/5 głosów w Sejmie.
Wyrok w tej sprawie TK ogłosił w środę, orzekając w pięcioosobowym składzie pod przewodnictwem sędziego Stanisława Piotrowicza. Jak podkreślił, zgodnie z art. 173 konstytucji TS jest władzą odrębną, niezależną od innych władz, w tym Sejmu.
– Oznacza to, że postępowanie prowadzone przez TS nie może być traktowane jako prosta kontynuacja postępowania w przedmiocie odpowiedzialności konstytucyjnej prowadzonego przez Sejm. Nadto, władza TS do podejmowania rozstrzygnięć w przedmiocie odpowiedzialności konstytucyjnej obwarowana jest warunkami, których nie spełnia ani Sejm ani żaden jego organ, nawet jeżeli nazywa się Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej – powiedział Stanisław Piotrowicz.
TK przypomniał, że przewodniczącym TS jest Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego.
– Zastępcy przewodniczącego Trybunału oraz co najmniej połowa członków TS muszą mieć kwalifikacje wymagane do zajmowania stanowiska sędziego. Członkowie TS w sprawowaniu funkcji sędziego TS są niezawiśli i podlegają tylko konstytucji oraz ustawom. Nie sposób zatem przyjąć, że władza orzecznicza TS może emanować na Sejm – wyjaśnił Stanisław Piotrowicz.
Jak przypomniał, wnioskodawcy wskazali również problem związany z konsekwencją podjęcia przez Sejm uchwały o pociągnięciu członka KRRiT do odpowiedzialności przed TS w postaci zawieszenia członka Rady w wykonywaniu czynności.
– Jak wskazali wnioskodawcy, skutek ten następuje ex lege i jest niezależny od tego, jakie zarzuty stawiane są członkowi KRRiT. TK uznał, że wnioskodawcy bardzo zasadnie podnieśli, iż niezależność nie oznacza braku odpowiedzialności, lecz jest ściśle powiązana z nieodwoływalnością. Przyznanie na poziomie konstytucyjnym przymiotu niezależności oznacza, że co do zasady tylko ustrojodawca może przewidywać przypadki czy sytuacje, gdy dopuszczalne jest odwołanie z pełnionej funkcji – stwierdził sędzia.
Ponadto TK podzielił argumentację wnioskodawców, wiążącą kwestię większości potrzebnej do pociągnięcia do odpowiedzialności przed TS członka KRRiT z zagadnieniem niezależności Rady i jej członków.
– Trybunał uznał, że z powodów wskazanych przez wnioskodawców wprowadzenie w tym zakresie ustawą o Trybunale Stanu w odniesieniu do członków KRRiT standardu niższego niż ten, który z mocy samej konstytucji i ustawy o Trybunale Stanu dotyczy członków Rady Ministrów, narusza konstytucyjną zasadę niezależności KRRiT i jej członków – powiedział Stanisław Piotrowicz.
Dodał, że TK uwzględnił argumentację wnioskodawców, że ustawodawca przesądził w konstytucji, że pociągnięcie członka Rady Ministrów do odpowiedzialności przed TS wymaga większości 3/5 ustawowej liczby posłów.
– W związku z tym należy przyjąć, że wskazana większość kwalifikowana jest minimalna w przypadku pociągania do odpowiedzialności konstytucyjnej osób, które piastują funkcje w organach obdarzonych przez ustrojodawcę przymiotem niezależności, w tym członków KRRiT – podsumował Stanisław Piotrowicz.
W październiku ubiegłego roku TK wydał tzw. postanowienie zabezpieczające, które zobowiązywałoby wszystkie powiązane ze sprawą organy Sejmu – w tym marszałka Sejmu, wicemarszałków oraz sejmową Komisję Odpowiedzialności Konstytucyjnej – do powstrzymania się od wszelkich działań ws. stawiania Świrskiego przed TS, do czasu aż Trybunał rozstrzygnie sprawę zaskarżonych przepisów.
W przyjętej jeszcze w marcu 2024 r. uchwale Sejm stwierdził, że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Od czasu podjęcia uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw. Rząd – na przykład w przyjętej w grudniu zeszłego roku uchwale – wskazuje, że ogłaszanie w dziennikach urzędowych rozstrzygnięć TK mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu praworządności. Jak dodano, „nie jest dopuszczalne ogłaszanie dokumentów, które zostały wydane przez organ nieuprawniony”.
W maju ub.r. grupa 185 posłów złożyła wstępny wniosek o postawienie Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu. Wnioskodawcy zarzucają szefowi KRRiT blokowanie ok. 300 mln zł z abonamentu dla publicznego radia i telewizji, blokowanie koncesji dla nadawców prywatnych, a także niewykonywanie badań statystycznych dotyczących oglądalności stacji telewizyjnych w Polsce.
Członkowie KRRiT mogą zostać postawieni przed Trybunałem Stanu za naruszenie konstytucji lub ustawy w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania. Uchwała Sejmu o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy. Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej, po przeprowadzeniu postępowania, przedstawia Sejmowi sprawozdanie z prac wraz z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu lub o umorzenie postępowania. Uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów. Taka uchwała powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy.
PAP



