fot. PAP/EPA

Ulicami Paryża przeszedł cichy marsz pamięci w hołdzie zamordowanemu nauczycielowi

Francuzi oddają hołd zamordowanemu nauczycielowi. W Paryżu przeszedł cichy marsz pamięci. Władze zapowiadają wzmocnienie bezpieczeństwa obywateli.

W zeszły piątek doszło do brutalnego mordu nauczyciela w jednej z paryskich szkół. Zabójcą był młody Czeczen, który chciał pomścić domniemane zniewagi w kierunku proroka Mahometa.

– Ten akt mordu jest dowodem na to, że tak naprawdę państwo francuskie w tej chwili nie panuje nad tą sytuacją – zwróciła uwagę dr Lucyna Kulińska.

Morderstwo wywołało przerażenie w społeczeństwie francuskim. W nocy odbył się cichy marsz w hołdzie zamordowanemu.

– To było ważne, aby być tego częścią. To przesłanie wyrażające solidarność z nauczycielami, hołd dla Samuela Paty, a także sposób na powiedzenie „nigdy więcej” – powiedział Mourad Dali, nauczyciel.

– To nie jest normalne. To nieludzkie. Nie sposób to opisać. Musimy być zjednoczeni, żeby naprawdę coś powiedzieć, ale to musi być coś konkretnego – zaznaczyła nauczycielka Caroline.

Władze Francji zapowiadają walkę z działaniami, które nie pozwalają na wolność słowa.

– Problem w tym, że Republika Francuska sama wolności słowa nie przestrzega, bo jest ewidentnie promowanie ideologii laicystycznej, antyreligijnej i warto zauważyć, że Macron (…) mówi o islamistycznym separatyzmie, co już jest robieniem ludzi „w balona”, bo oni nie chcą się odseparować, tylko najwyraźniej chcą zdominować życie Francji – zauważył politolog Mirosław Habowski.

Z kolei dr Piotr Gawryszczak wskazał, że Francja od lat walczy z każdą religią. Kiedyś chrześcijaństwo, teraz problemem staje się islam – dodał politolog.

– W tej chwili w wielu miastach Francji, to już jest od wielu lat, są takie dzielnice, w których policja się nie pojawia, w których obowiązuje prawo szariatu, czyli tak własny sąd muzułmanów w tych częściach miast francuskich – powiedział dr Piotr Gawryszczak.

Tymczasem Prezydent Francji zapowiada dalsze kroki przeciw islamizmowi.

– Nasi obywatele muszą być chronieni. Nasi obywatele, których religią jest islam, muszą być chronieni w naszym kraju przed tym złem, jakim jest radykalny islam. Mówię to tutaj, ponieważ wolą jego ideologów jest właśnie obrócić część naszych obywateli z powodu ich religii przeciwko Republice, a do tego nie możemy dopuścić – podkreślił prezydent Francji Emmanuel Macron.

Wczoraj Emmanuel Macron ogłosił rozwiązanie działającej we Francji propalestyńskiej i jednocześnie antyizraelskiej organizacji. Dla obserwatorów takie działania wydają się niezrozumiałe w walce z radykalnym islamem.

– To jest jakaś gruba, wewnętrzna gra polityczna, być może związana właśnie z wyborami – zauważyła dr Lucyna Kulińska.

Dla wielu kroki podejmowane przez Macrona to element kampanii wyborczej, w której prezydent Francji chce zdobyć jak największy elektorat. W środę władze francuskie podjęły decyzję o zamknięciu największego meczetu w Paryżu, gdyż – jak stwierdzono – to właśnie on jest centrum „radykalnego ruchu islamistycznego”. Do grudnia tego roku ma powstać nowe prawo przeciwko islamizacji we Francji.

– Pierwsze postanowienie będzie dotyczyć likwidacji możliwości uczenia się w domach. Zostanie ona zastrzeżona tylko dla dzieci bardzo chorych. W drugiej kolejności uderzy w szkolnictwo religijne. Nie będzie dotyczyło to tylko szkół muzułmańskich, ale także szkół katolickich – wskazała dr Lucyna Kulińska.

W związku z morderstwem stanie przed sądem 7 osób, w tym dwoje nieletnich. Wcześniej z aresztu wypuszczono 9 osób, które nie usłyszały zarzutów w sprawie.

TV Trwam News

drukuj