fot. pixabay.com

UE chce wprowadzenia neutralności klimatycznej do 2050 r. To zagrożenie dla europejskich gospodarek

Komisja środowiska Parlamentu Europejskiego poparła wprowadzenie obowiązku neutralności klimatycznej do 2050 roku. Wezwała też do zwiększenia celu redukcji emisji do 2030 r. z 40 do 60 procent. Zdaniem krytyków, to może bardzo niekorzystnie wpłynąć na niektóre sektory unijnej gospodarki, w tym także Polski.

Europosłowie poparli cel unijnego prawa klimatycznego, jakim jest osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku. Jednocześnie domagają się bardziej ambitnego celu na 2030 r., wzywając do ograniczenia emisji o 60 proc. do tego czasu, w porównaniu z 1990 rokiem. Komisja Europejska proponuje o 50-55 procent. To będzie skutkowało dramatyczną sytuacją ekonomiczną wszystkich firm w całej Europie – mówiła europoseł PiS Anna Zalewska.

– Proszę sobie wyobrazić, że podczas pandemii, gdzie cała Europa nie pracowała, ceny skoczyły dwukrotnie. Przy celu 40 procent. Ekonomiści liczą, że jeśli tak się stanie, to cena za tonę CO2 może wzrosnąć do 100 euro, co spowoduje, że na nic zdadzą się jakiekolwiek strategie energetyczne. Po prostu firmy zbankrutują – powiedziała Anna Zalewska.

To jednak nie jedyny problem – zauważyła europoseł i dodała, że sporym zagrożeniem jest tzw. budżet cieplarniany.

– To znaczy, że rolnictwo, budownictwo i transport też będą liczyć, pochłaniać i płacić nie tylko za emisje CO2, stąd od 3 tygodni jest nie budżet węglowy tylko budżet cieplarniany, za m.in. metan, za m.in. podtlenek azotu, to wszystko, co dzieje się w rolnictwie – wskazała europoseł PiS.

Teraz projekt trafi na sesję plenarną Parlamentu Europejskiego, który prawdopodobnie zagłosuje nad nim w październiku.

https://twitter.com/AnnaZalewskaMEP/status/1304069274055647232

 

 

TV Trwam News

drukuj