[TYLKO U NAS] Ekspert: Kryzys w relacjach rosyjsko-ukraińskich dotyczy porażki Gazpromu przed arbitrażem w Sztokholmie

Całe to zamieszanie i kryzys w relacjach rosyjsko-ukraińskich ma związek z prestiżową porażką Gazpromu przed arbitrażem w Sztokholmie – ocenił w sobotnich „Aktualnościach dnia” w Radiu Maryja Janusz Kowalski, ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego.

W związku z konfliktem z rosyjskim koncernem Gazprom, Ukraina ograniczyła zużycie gazu o 14 proc. i zapewniła jego przesył do odbiorców w krajach unijnych. W czwartek rosyjski gigant odmówił dostarczania błękitnego paliwa na Ukrainę. [czytaj więcej]

Takie sytuacje wskazują, że Rosja ustala sobie swoje własne prawo nieliczące się z prawem międzynarodowym – uważa Janusz Kowalski.

– Ten sygnał ze strony Gazpromu, ze strony Rosji jest kolejnym sygnałem, że w Unii Europejskiej i na świecie jest prawo, które obowiązuje wszystkich oraz również jest prawo tzw. lex Gazprom, którego autorem są wyłącznie Władimir Putin i Gazprom. A całe to zamieszanie i kryzys w relacjach rosyjsko-ukraińskich ma związek z prestiżową porażką Gazpromu przed arbitrażem w Sztokholmie – powiedział ekspert.

Jak przypomniał, kilka dni temu Gazprom przegrał arbitraż za brak odpowiedniego wolumenu w dostawach gazu i tranzytu przez terytorium Ukrainy w 2009 roku.

– Musi (Gazprom) zapłacić ponad 4,5 mld dolarów Ukrainie. To jest oczywiście wielki biznesowy i PR-owy policzek dla Gazpromu i Władimira Putina, którzy oczywiście stwierdzili, że tego wyroku    nie uszanują i wszelkimi możliwymi sposobami będą dążyć do jego podważenia – wskazał Janusz Kowalski.

Gość „Aktualności dnia” dodał, że wspomniany wyrok arbitrażu ma również „kolosalne znaczenie” z polskiego punktu widzenia.

– Ten wyrok w sposób konkretny, pośredni, wzmacnia polskie szanse na korzystny wyrok w arbitrażu, bo również PGNiG jest w sporze z Gazpromem – zauważył.

Postępowanie Gazpromu powinno utwierdzać wszystkich członków UE w przekonaniu „że należy budować niezależne od Rosji połączenia sprowadzające węglowodory do Europy” i daje to argumenty przeciwnikom budowy magistrali Nord Stream II – podkreślił ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego.

– Tego typu sytuacja, jestem przekonany, przez polski rząd i pana prezydenta będzie wykorzystana jako kolejny argument w przekonywaniu partnerów, innych państw członkowskich UE, że nie wolno pozwolić na budowę drugiej nitki magistrali Nord Stream. (…) Natychmiast zakończy się to przerwami dostaw gazu na Ukrainę, a więc ogromnymi problemami ze stabilnością funkcjonowania ukraińskiej gospodarki – powiedział Janusz Kowalski w sobotnich „Aktualnościach dnia”.

Całą rozmowę można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj