fot. facebook.com

[TYLKO U NAS] S. Kieruzel: Udało się skierować ścieki do naprawionego kolektora ściekowego pod dnem Wisły

Udało się skierować ścieki do już naprawionego kolektora ściekowego pod dnem Wisły. Mamy również w pamięci to, że konieczne jest przygotowanie jeszcze jednego, awaryjnego przesyłu ścieków – powiedział w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Sergiusz Kieruzel, rzecznik Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. 

Ruszył demontaż zastępczego rurociągu do stołecznej oczyszczalni „Czajka”. Ścieki zostały przekierowane do naprawionych kolektorów, które w sierpniu uległy awarii. [czytaj więcej]

Rzecznik Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie powiedział, że premier Mateusz Morawiecki wydał polecenie, by przygotować alternatywne rozwiązanie dla katastrofy ekologicznej, która groziła Wiśle, północnej Polsce i wodom Bałtyku.

– Olbrzymie ilości ścieków dziennie wpadały do Wisły – 230 tys. metrów sześciennych, czyli mówiąc inaczej – 230 tys. ton ścieków. Dlatego też to wyzwanie było wielkie, ale udało się. Udało się zbudować ten bypass dzięki ścisłej współpracy wszystkich służb państwowych i polskiego wojska – przypomniał Sergiusz Kieruzel.

– Warszawskie wodociągi zdecydowały się na naprawę. Otrzymaliśmy taką informację jako Wody Polskie w ubiegły wtorek, że są gotowi do przepięcia, no i przepięcie się udało. Rzeczywiście ta akcja poszła dzisiaj w godzinach nocnych, wczesno-porannych bardzo sprawnie. Udało się skierować ścieki do już naprawionego kolektora ściekowego pod dnem Wisły – wyjaśnił.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że należy pamiętać o tym, iż każdy sprzęt może się popsuć, jednak zapewnienia są takie, że ta instalacja wytrzyma.

– Mamy również w pamięci to, że konieczne jest przygotowanie jeszcze jednego, już niezależnego od tego, który obecnie został naprawiony, rozwiązania. Takiego, które by zapewniło przesył ścieków, taki awaryjny przesył ścieków. By więcej ścieki nie trafiały do Wisły. To jest wielkie zagrożenie dla przyrody, dla ludzi, dla wszystkich miast położonych poniżej Warszawy, dla Płocka przede wszystkim, który pobiera wodę, dla Włocławka, dla Torunia, dla Grudziądza, dla Gdańska, no i wreszcie dla pod Bałtyku – podkreślił rzecznik Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.

Aktualnie nieczystości z lewobrzeżnej części Warszawy płyną rurociągiem pod dnem Wisły do oczyszczalni „Czajka”.

– Trzeba przede wszystkim pamiętać, że to rozwiązanie, które było zastosowane w Warszawie, nie miało alternatywy. (…) To największa tego typu katastrofa ściekowa na świecie. Prawie 3 mln metrów sześciennych trafiło do Wisły, więc trudno to nazwać alternatywą. Powinno być jakieś dodatkowe rozwiązanie. Jednym z nich jest przewiert pod Wisłą, jeszcze dodatkowy, ale już dużo tańszy. Oczywiście, który zapewniłby, żeby w przypadku nie daj Boże jakichkolwiek usterek technicznych, można było przekierowywać te olbrzymie ilości ścieków z lewego na prawy brzeg stolicy – podsumował Sergiusz Kieruzel.

Całą rozmowę z Sergiuszem Kieruzelem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj