fot. PAP/Tomasz Gzell

Ruszył demontaż zastępczego rurociągu do oczyszczalni „Czajka”. S. Mazurek: Awaria pokazała, iż ochrona środowiska nie jest priorytetem dla władz Warszawy

Ruszył demontaż zastępczego rurociągu do stołecznej oczyszczalni „Czajka”. W najbliższych godzinach ścieki mają zostać przekierowane do naprawionych kolektorów, które w sierpniu uległy awarii. Ich naprawa zakończyła się w tym tygodniu. Awaria „Czajki” pokazała, iż ochrona środowiska nie jest dla władz Warszawy priorytetem – zaznaczył wiceminister środowiska Sławomir Mazurek.

Dotychczas nieczystości były tłoczone przez tymczasowy rurociąg leżący na moście pontonowym zbudowanym na polecenie premiera Mateusza Morawieckiego.        Wiceminister środowiska Sławomir Mazurek uważa, że awaria „Czajki” pokazała, iż ochrona środowiska nie jest dla władz Warszawy priorytetem.

– Sposób postępowania, nonszalancja związana z samą awarią, próba pudrowania tego instalacją ozonującą, której efektywność liczona jest w promilach, sposób informowania mieszkańców, środków społecznego przekazu, administracji rządowej, pokazuje, że to podejście w deklaracji jest oczywiście zielone, a faktycznie takim nie jest. Gdyby nie interwencja rządu, aktywność po stronie państwa, myślę, że te ścieki cały czas wpływałyby w milionowych ilościach metrów sześciennych do Wisły, dalej do Bałtyku, pogarszałyby stan środowiska naturalnego – podkreśla.

Do awarii dwóch kolektorów odprowadzających ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do leżącej na prawym brzegu „Czajki” doszło 27 sierpnia. W efekcie zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji zdecydował o zrzucie ścieków do Wisły. Do rzeki trafiało 3 tys. litrów nieczystości na sekundę.

RIRM

drukuj