By Razar-ww - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=69900215

[TYLKO U NAS] Red. G. Górny: Wizerunek czczony przez katolików jest umieszczany w miejscach dalekich od kultu, takich jak śmietniki czy toalety. Widać intencję mającą na celu zranienie uczuć religijnych

Mamy do czynienia z przedmiotem kultu, czyli wizerunkiem czczonym przez wielu katolików, który jest umieszczany w miejscach dalekich od kultu, takich jak śmietniki czy toalety. Widać w tych działaniach intencję mającą na celu zranienie, obrażenie uczuć religijnych – mówił red. Grzegorz Górny, publicysta, redaktor tygodnika „Sieci”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Sąd Rejonowy w Płocku wydał we wtorek skandaliczny wyrok w sprawie profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. Sąd uniewinnił trzy kobiety, które w okolicach kościoła naklejały naklejki ze sprofanowanym wizerunkiem Madonny z Dzieciątkiem Jezus z aureolami w kolorach środowisk LGBT. [czytaj więcej]

Lider Wiosny, Robert Biedroń, chce zniesienia kary za znieważanie uczuć religijnych. Polityk zapowiedział, że Lewica złoży projekt w Sejmie w sprawie zmian w Kodeksie karnym. Chodzi o art. 196, który przewiduje do dwóch lat więzienia dla osoby, która obraża publicznie uczucia religijne innych osób, znieważa przedmiot czci religijnej lub majestat kultu.

Zdaniem redaktora tygodnika „Sieci” art. 196 nie jest „reliktem średniowiecza”, jak twierdzi Robert Biedroń.

– Taki zapis obowiązuje dziś w większości krajów świata i to nie tylko w krajach chrześcijańskich, ale jest także w państwach, gdzie dominują inne religie. Jest on w większości krajów w Europie. Można powiedzieć, że po pierwsze, nie jest to relikt średniowiecza, a po drugie, w ten sposób chroni się podstawowe prawa obywatelskie, czyli prawo do obrony obiektów kultu przed agresją, także agresją symboliczną. [więcej] Prawo chroni obiekty kultu przed napaściami fizycznymi, przed dewastacją, ale mamy również agresję słowną, agresję symboliczną i państwo po prostu broni wartości – powiedział publicysta.

Zapadł wyrok nakazowy w sprawie „Nergala”, który obraził uczucia religijne katolików przez znieważenie obrazu Najświętszej Marii Panny. Decyzją sądu Adam D. został „skazany na 15 tys. grzywny i 3 tys. 453 zł kosztów sądowych. [czytaj więcej]

Z kolei Sąd Rejonowy w Płocku uniewinnił trzy kobiety, które w okolicach kościoła naklejały naklejki ze sprofanowanym wizerunkiem Madonny z Dzieciątkiem Jezus z aureolami w tęczowych kolorach.

Gość Radia Maryja podkreślił, że należy zwrócić uwagę, że uzasadnienie sądu było dość kuriozalne.

– Stwierdzono, że nie było to działanie intencjonalne, czyli jakby oskarżone panie zrobiły to zupełnie przypadkiem, nie mając żadnej intencji. A można zapytać: Jaką intencję może mieć ktoś, kto rozlepia naklejki z wizerunkiem Matki Bożej w toaletach czy na śmietnikach? Mamy do czynienia z przedmiotem kultu, czyli wizerunkiem czczonym przez wielu katolików, który jest umieszczany w miejscach dalekich od kultu, takich jak właśnie śmietniki czy toalety. Widać w tych działaniach intencję mającą na celu zranienie, obrażenie uczuć religijnych – wskazał red. Grzegorz Górny.    

W 2020 roku wpłynęło 146 zawiadomień do prokuratury w związku z obrazą uczuć religijnych. Liczba ta systematycznie wzrasta.

– Ważne jest, by nie zachowywać bierności, żeby protestować, żeby dawać wyraz swojemu oburzeniu. W Płocku wpłynął pozew do sądu od prywatnych obywateli, których uczucia zostały obrażone, którzy osobiście poczuli się obrażeni, więc zgłosili to do prokuratury. Nawet jeżeli sąd uniewinni takie osoby to i tak perspektywa uczestniczenia w procesie, trwonienia swojego czasu na spotkania z adwokatami, na rozprawy sądowe powoduje, że wiele osób nie będzie chciało angażować się w takie działania – stwierdził redaktor tygodnika „Sieci”.

Gość audycji „Aktualności dnia” podkreślił, że „mamy do czynienia z projektem ideologicznym i można zapytać w tego typu przypadkach czy nie następuje konflikt interesów”.

– Jeżeli sędzia, który sam opowiada się za ideologią LGBT, ma rozstrzygać w sprawie, w której jedną ze stron jest środowisko, osoba, organizacja zaangażowana w promowanie tego typu ideologii, to moim zdaniem mamy do czynienia z konfliktem interesów. (…) W prawie europejskim raczej jest równość wszystkich wobec prawa, natomiast tutaj mamy do czynienia z pewnymi przywilejami. Dlaczego pewna grupa społeczna ma się cieszyć przywilejami, jakimi nie cieszą się inni? Warto zwrócić uwagę, że bardzo często środowiska LGBT mówią o prawie np. do zawarcia tzw. homomałżeństw. Trzeba sobie powiedzieć, że to nie są prawa, tylko to są przywileje małżeńskie, którymi mają być obdarzone pary jednopłciowe, ponieważ pewne prawa, które przysługują małżeństwom, są tak naprawdę przywilejami, które wynikają z faktu, że mężczyzna i kobieta stanowią wspólnie związek małżeński. Te same prawa nie przysługują innym osobom z tego samego powodu. Dlatego, jeżeli pary jednopłciowe chcą być traktowane tak jak małżeństwa, to one de facto nie domagają się praw, ale domagają się pewnych przywilejów małżeńskich dla siebie – podsumował publicysta.

Całą rozmowę z udziałem red. Grzegorza Górnego z audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj