fot. PAP/Sebastian Borowski

Red. G. Górny: W USA dominowało przekonanie, że rywalizacja D. Trumpa i K. Harris do fotela prezydenckiego ma wymiar nie tylko polityczny, lecz także duchowy. Głos na Harris odbierany był jako zdrada Chrystusa

W wielu środowiskach chrześcijańskich w USA dominowało przekonanie, że rywalizacja dwóch kandydatów do fotela prezydenckiego ma wymiar nie tylko polityczny, lecz także duchowy. Duża część katolików i protestantów zagłosowała na Donalda Trumpa nie dlatego, że traktuje go jako wzorzec cnót ewangelicznych, ale dlatego, że jako jedyny mógł powstrzymać Kamalę Harris, której program był jawnie antychrześcijański. Jej stanowisko w sprawach dotyczących religii, życia, małżeństwa czy rodziny było tak wrogie Ewangelii, że głos oddany na nią był odbierany przez wielu Amerykanów wręcz jako wyrzeczenie się wiary i zdrada Chrystusa – mówił red. Grzegorz Górny, publicysta, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.

Felietonista podzielił się refleksją na temat swojej podróży po Stanach Zjednoczonych. Podczas licznych rozmów z mieszkańcami tego kraju – jak wspominał – usłyszał o wielkiej mobilizacji modlitewnej przed ostatnimi wyborami prezydenckimi, której nigdy wcześniej nie doświadczyli.

W wielu środowiskach chrześcijańskich w USA dominowało przekonanie, że rywalizacja dwóch kandydatów do fotela prezydenckiego ma wymiar nie tylko polityczny, lecz także duchowy. Duża część katolików i protestantów zagłosowała na Donalda Trumpa nie dlatego, że traktuje go jako wzorzec cnót ewangelicznych, ale dlatego, że jako jedyny mógł powstrzymać Kamalę Harris, której program był jawnie antychrześcijański. Jej stanowisko w sprawach dotyczących religii, życia, małżeństwa czy rodziny było tak wrogie Ewangelii, że głos oddany na nią był odbierany przez wielu Amerykanów wręcz jako wyrzeczenie się wiary i zdrada Chrystusa – wyjaśnił red. Grzegorz Górny.

Przypomniał, że obecna wiceprezydent USA opowiada się za legalną tzw. aborcją do dziewiątego miesiąca ciąży włącznie i uważa, że zabicie nienarodzonego dziecka to wartość nienegocjowalna, która nie podlega żadnym kompromisom.

Mimo tak radykalnego, wręcz ekstremistycznego programu kandydatka partii Demokratycznej miała za sobą poparcie przytłaczającej większości mediów, popkultury i wielkiego biznesu. Dla odmiany Donald Trump przeżył dwie próby impeachmentu, cztery procesy karne, nalot policyjny i rewizję w swoim domu oraz dwa zamachy na życie, z których jeden omal nie zakończył się tragicznie. W tej sytuacji cała rzesza ludzi wierzących uznała, że jedynym sposobem na powstrzymanie tak potężnych sił, które sprzysięgły się przeciwko Trumpowi, jest modlitwa – podkreślił.

Felietonista wskazał, że miliony Amerykanów zaangażowało się w różne akcje modlitewne, krucjaty różańcowe czy nocne czuwania w intencji kandydata Republikanów.

Jego sukces wyborczy stanowił dla nich potwierdzenie skuteczności takiego postępowania. Tym bardziej, że grupa amerykańskich czarownic żaliła się publicznie w kilku mediach, iż od dawna próbowała rzucić przekleństwo na Donalda Trumpa, ale ich magiczne sztuczki nie zadziałały, ponieważ dysponował on tarczą duchową, która dawała mu ochronę – zaznaczył.

Wyjaśnił, że jego amerykańscy rozmówcy pytali go, czy Polacy jako naród znany ze swojej religijności zachowują się podobnie w sytuacjach, kiedy dochodzi do ataku na wiarę, życie i rodzinę.

Odpowiedziałem, że przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi w 2015 roku w Polsce rzeczywiście panowała olbrzymia mobilizacja modlitewna. Wiele osób wzięło wtedy udział w krucjacie różańcowej za ojczyznę. Wiele też uczestniczyło w spontanicznych zrywach modlitewnych. „Jak zakończyły się wtedy wybory?” – dopytywali mnie Amerykanie. Odpowiedziałem, jakie były wyniki. „A następne wybory?” – nie dawali spokoju moi rozmówcy. „Czy Polacy modlili się także przed nimi?”. Odpowiedziałem, że czterolecie przed wyborami między 2015 a 2019 rokiem było wypełnione wieloma przedsięwzięciami modlitewnymi, takimi jak Wielka Pokuta, Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana, Różaniec do Granic, Polska pod Krzyżem i wiele, wiele innych – wspomniał.

Amerykańscy rozmówcy pytali też – jak zaznaczył red. Grzegorz Górny – o modlitwę przed ostatnimi wyborami. Wyjaśniłem, że kilka tysięcy osób (na 37 milionów Polaków zamieszkujących nasz kraj) podjęło Nowennę Pompejańską. Nie zdziwił ich zatem wynik ostatnich wyborów z 15 października 2023 roku.

Przypomniałem sobie wtedy słowa przypisywane św. Ignacemu Loyoli: „Działaj tak, jakby wszystko zależało od ciebie, a módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga” – podkreślił.

Cały felieton dostępny jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj