fot. PAP/EPA

[TYLKO U NAS] Dr M. Burdelski: Rasizm w Stanach Zjednoczonych występuje od 400 lat

Rasizm w Stanach Zjednoczonych występuje od 400 lat. Wprawdzie niewolnictwo zostało zniesione już na końcu wojny secesyjnej, ale nadal mamy elementy związane z rasizmem. Szczególnie w Minneapolis mamy środki szkolenia policji, gdzie instruktorzy uczą agresywnych metod, nawet doprowadzenia do zabójstwa – mówił dr Marceli Burdelski, politolog, w środowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam.

W Stanach Zjednoczonych trwa fala protestów przeciwko rasizmowi i brutalności policji. W wielu miastach demonstracje przeradzają się w zamieszki i akty wandalizmu. [czytaj więcej] Zniszczony został także pomnik Tadeusza Kościuszki w Waszyngtonie. [czytaj więcej] Amerykanie protestują po tym, jak 25 maja w Minneapolis, w stanie Minnesota funkcjonariusze policji zabili Afroamerykanina George’a Floyda.

– Rasizm w Stanach Zjednoczonych występuje od 400 lat. Wprawdzie niewolnictwo zostało zniesione już na końcu wojny secesyjnej (…), ale nadal mamy elementy związane z rasizmem. Szczególnie w Minneapolis, bo w samej Minnesocie metoda duszenia kolanem została zabroniona, mamy środki szkolenia policji, gdzie instruktorzy uczą agresywnych metod, nawet doprowadzenia do zabójstwa. Stąd powstało to napięcie, w efekcie zamieszki, rozruchy, które dotarły aż do Białego Domu – tłumaczył dr Marceli Burdelski.

Prezydent USA Donald Trump potępił zamieszki, które wybuchły w amerykańskich miastach. [czytaj więcej]  Wprowadził także godzinę policyjną i zmobilizował wojsko oraz służby bezpieczeństwa do zakończenia zamieszek. [czytaj więcej] 

– Prezydent Trump znalazł się w bardzo trudnej sytuacji, bo z jednej strony mamy „inwazję” koronawirusa i wszystkie konsekwencje, które ona Stanom Zjednoczonym przyniosła, a tu jeszcze fala zamieszek i przemocy – podkreślił politolog.

Prezydent Donald Trump zapowiedział, że zamierza uznać skrajnie lewicowy ruch Antifa za organizację terrorystyczną. Antifie zarzuca się udział w aktach przemocy podczas ostatnich demonstracji. [czytaj więcej] 

– Mówi się o alterglobalistycznych organizacjach amerykańskich, niektórych już nawet globalnych, do tego należy Antifa – antyfaszyści. Ale to nie jest na razie jakiś ruch polityczny, który miałby przywódców. Na razie wszystko jest mało skoordynowane, natomiast ze zdjęć widzimy rabowanie sklepów, podpalanie, a także podpalono blisko Białego Domu kościół św. Jana, kościół episkopalny – stwierdził gość TV Trwam.

Gość „Polskiego punktu widzenia” zaznaczył, że zamieszki na ulicach, a także trwająca pandemia koronawirusa ograniczają prowadzenie kampanii w związku ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych.

– W wielu miastach – w tej chwili 40 miast jest objętych zamieszkami – wprowadzona jest godzina policyjna, czyli element stanu nadzwyczajnego. (…) Warunki pandemiczne, bo nadal śmiertelność na koronawirusa w Stanach Zjednoczonych jest bardzo wysoka, ograniczają kampanię. Prezydent Trump jest absolutnym przeciwnikiem wyborów korespondencyjnych. (…) Dla niego podstawową sprawą jest wyprowadzenie Stanów Zjednoczonych z kryzysu związanego z pandemią.  Jeżeli on będzie zwycięzcą w tej kwestii, to ma też duże poparcie w wielu stanach – mówił dr Marceli Burdelski.

radiomaryja.pl

drukuj