fot. PAP/EPA

USA: powodzie w Luizjanie

Bezprecedensowe powodzie nawiedzają amerykański stan Luizjana. Woda zniszczyła ponad 40 tysięcy domów. O pomoc do władz zwróciło się 86 tysięcy osób.

W wyniku powodzi zginęło trzynaście osób. Wojsko i służby ewakuowały 30 tysięcy mieszkańców stanu. Najtragiczniejsza sytuacja panuje w stolicy stanu Baton Rouge. By ocenić straty i wysyłki służb osobiście pojawił się tam sekretarz bezpieczeństwa krajowego Stanów Zjednoczonych.

– Dla tych z nas, którzy są skupieni wokół terenów dotkniętych powodzią było to potwierdzeniem naszych możliwości – a także, gdy już nadeszła katastrofa i rozpoczął się kryzys – możliwości współdziałania na poziomie lokalnym i państwa federalnego na rzecz dobra publicznego a także pomocy ludziom, którym przysięgaliśmy służyć. Byłem pod niezwykłym wrażeniem nie tylko ducha i wiary, ale także poziomu wolontariatu, jaki zobaczyłem wśród tej społeczności i w tym stanie – powiedział Jeh Johnson, sekretarz bezpieczeństwa krajowego Stanów Zjednoczonych.

Od ubiegłego czwartku ulewne deszcze pustoszą Luizjanę. Do tej pory zalały one ogromne połacie pól uprawnych i kilometry dróg. Wiele domów zostało odciętych od świata. Jak zauważa agencja Reutera, woda zaczęła powoli opadać. Już teraz Amerykanie dotknięci żywiołem starają się powrócić do swoich domów, jednak powódź zniszczyła wszystko co posiadali. Teraz władze Stanów Zjednoczonych szykują się do działań mających pomóc ofiarom potopu.


TV Trwam News/RIRM

drukuj