[TYLKO U NAS] Prowincjał ks. J. Walkiewicz TChr: Polskie duszpasterstwo – opieka kapłańska i kulturalna – jest w Ameryce Północnej bardzo potrzebne

Pierwsze pokolenie Polonii w Ameryce Północnej jest najważniejsze w tym sensie, że ci ludzie wymagają najwięcej opieki duszpasterskiej, ale i następnym pokoleniom towarzyszymy przez życie. Wszystko po to, by zachować wiarę, ale też zdrowe moralne, etyczne wartości, zdrowe człowieczeństwo. Właśnie w tych młodych ludziach, którzy są poddawani w tamtej rzeczywistości przeróżnym liberalnym ideologiom. Dlatego polskie duszpasterstwo, opieka nie tylko duszpasterska, ale i kulturalna – jest tam bardzo potrzebna – akcentował ks. Jacek Walkiewicz, przełożony prowincji północno-amerykańskiej księży chrystusowców dla Polonii zagranicznej, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.  

Poza Polską żyje od 18 do 20 mln Polaków i osób polskiego pochodzenia. Z tej liczby od 9 do 10 mln żyje na terenie Stanów Zjednoczonych oraz około 800-900 tys. w Kanadzie. Posługę kapłańską pośród tej grupy Polonii pełnią m.in. księża chrystusowcy.

– Oczywiście nie jesteśmy w stanie objąć opieką duszpasterską wszystkich Polaków zamieszkałych na terenie Ameryki Północnej, ale czynimy to, na ile jest to możliwe. Na tym terenie posługuje około 40-50 współbraci kapłanów i jeden brat zakonny. Posługujemy w 28 parafiach na terenie Stanów Zjednoczonych i w pięciu ośrodkach duszpasterskich na terenie Kanady. Są to parafie od dużych skupisk polskich, jak Chicago, Calgary czy Toronto, gdzie skupiamy się na pracy duszpasterskiej w języku polskim po małe kilkusetosobowe parafie obsługiwane tylko przez jednego kapłana, często dwu-trzyjęzyczne – wskazał ks. Jacek Walkiewicz.

W Ameryce Północnej jest bardzo duża grupa Polaków, szczególnie pierwszego pokolenia, którzy urodzili się i wychowali w Polsce.

– Nasze ośrodki oprócz pracy czysto duszpasterskiej, a więc sprawowania sakramentów, głoszenia Ewangelii czy świadczenia dzieł miłosierdzia, zajmują się także działalnością kulturalną. Prowadzimy przeróżne kluby, zespoły, grupy – wszystko po to, by naszym rodakom w jakiś sposób pomóc, dać im namiastkę polskości tam, daleko, tysiące kilometrów od Ojczyzny, z której kiedyś wyjechali – mówił prowincjał.

Opieką duszpasterską są objęte także młode pokolenia Polaków, którzy urodzili się już na obczyźnie.

– Mamy grupy folklorystyczne składające się z młodych ludzi wywodzących się z polskich rodzin, ale często już tam urodzonych, którzy są jednak zafascynowani polską kulturą i polskimi zwyczajami. Najczęściej dzieje się to pod patronatem polonijnych parafii prowadzonych w dużej mierze przez naszych współbraci. Jest to bardzo, ale to bardzo ważne, ponieważ ci ludzie później chętnie przyjeżdżają do Polski, często pierwszy raz w życiu (mając 20 lat) i są tą Polską zbudowani. Pierwsze pokolenie jest najważniejsze w tym sensie, że ci ludzie wymagają najwięcej opieki duszpasterskiej, ale i następne pokolenia także są objęte naszą szeroko rozumianą opieką, towarzyszeniem przez życie. Wszystko po to, by zachować wiarę, ale też zdrowe moralne, etyczne wartości, zdrowe człowieczeństwo. Właśnie w tych młodych ludziach, którzy są poddawani w tamtej rzeczywistości przeróżnym liberalnym ideologiom. Dlatego polskie duszpasterstwo, opieka nie tylko duszpasterska, ale i kulturalna – jest tam bardzo potrzebna – zaznaczył kapłan.

Cała rozmowa z prowincjałem ks. Jackiem Walkiewiczem dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj