fot. facebook.com

[TYLKO U NAS] Prof. W. Polak: Kapłani w czasie II wojny światowej byli dla Polaków ostoją. Wiara w Boga pozwalała zachować nadzieję

Polscy księża byli poddawani najgorszym szykanom. Można mówić o różnych rzeczach: niedożywieniu, głodowych porcjach żywności, nieludzkiej pracy. Wszczepiano im różne choroby, prowadzono badania w komorach ciśnieniowych, badano wytrzymałość na mróz. Wielu księży tych eksperymentów nie przeżyło, inni stali się kalekami – powiedział w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja historyk prof. Wojciech Polak.

W 74. rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Dachau obchodzimy Ogólnopolski Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego. Główne uroczystości miały miejsce w Kaliszu. Temat ofiar Kościoła podczas II wojny światowej poruszył „Nasz Dziennik”. Gazeta przytacza, że w tamtym okresie zginął co piąty polski kapłan.

– Kapłani w czasie II wojny światowej byli dla Polaków ostoją. Wiara w Boga była tym, dzięki czemu Polacy mogli przetrwać i zachować nadzieję. Modlitwa dawała moc i odporność na to, co się działo. Kapłani stawali się właściwie swoistymi przywódcami Polaków, na przykład w Generalnej Guberni największym autorytetem stał się kardynał Adam Sapieha. Niemcy zdawali sobie z tego sprawę i od samego początku ich działania były silnie wymierzone w Kościół katolicki. Na ziemiach przyłączonych do Rzeszy masowo usuwano polskich kapłanów, nie można było modlić się po polsku, a nawet spowiadać w naszym języku. Od samego początku na ogromną skalę rozpoczęło się ludobójstwo. Największe rozmiary przybrało ono na ziemiach zachodnich. To byli głównie Polacy, ale zdarzył się przypadek, że gestapo zabiło niemieckiego księdza, który mógł dzięki temu uratować życie, ale powiedział, że chce zostać z polskimi kolegami – wskazał prof. Wojciech Polak.

Kapłani byli mordowani również za pomoc niesioną Żydom.

– Musimy pamiętać, jaką rolę odgrywali nie tylko księża, ale przede wszystkim zakony, szczególnie żeńskie, ile tysięcy dzieci zostało uratowanych w sierocińcach prowadzonych przez siostry zakonne. Ustalenie dokładnej liczby jest właściwie niemożliwe. Na terenie getta warszawskiego ksiądz proboszcz wydawał fałszywe świadectwa chrztu każdemu Żydowi, który się do niego zgłaszał, bo mogło to komuś pomóc. Wystawił ich ok. 3000 – podkreślił historyk.

Księży przewożono do obozów zagłady, by tam nie tylko odbierać im życie, ale znęcać się nad nimi w ich ostatnich dniach.

– Najstraszniejszym był obóz Dachau, który specjalizował się niejako w znęcaniu się nad księżmi. Byli tam księża z innych krajów, na przykład Niemiec. Mieli oni lepsze warunki, by doprowadzić do niesnasek – zaznaczył prof. Wojciech Polak.

– Polscy księża byli poddawani najgorszym szykanom. Można mówić o różnych rzeczach: niedożywieniu, głodowych porcjach żywności, nieludzkiej pracy. Wszczepiano im różne choroby, prowadzono badania w komorach ciśnieniowych, badano wytrzymałość na mróz. Wielu księży tych eksperymentów nie przeżyło, inni stali się kalekami – dodał.

To wszystko nie złamało księży. Potrafili oni w takich warunkach nie zatracić człowieczeństwa i okazywać sobie solidarność.

– W tych warunkach księża okazywali sobie niesamowitą solidarność. Kiedy widzieli, że ktoś jest bliski śmierci, robili dla niego „składki” jedzenia, żeby go ratować. Takich przykładów mamy bardzo dużo – powiedział historyk.

Całość programu „Aktualności dnia” z udziałem prof. Polaka można odsłuchać [tutaj].

 

RIRM

drukuj