fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prof. M. Piotrowski: Niemcy i Francja dobili deal ws. ACTA 2

Jeden z niemieckich dzienników napisał wprost: „Niemcy poparły dyrektywę o prawach autorskich w zamian za zgodę Francji na Nord Stream 2”. Dalej mowa jest o handlu wymiennym między tymi krajami, który dokonuje się w Brukseli i Strasburgu. Na nic zdały się więc protesty w największych czterdziestu miastach pod hasłem „Ratujmy nasz internet” – powiedział w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie Telewizji Trwam europoseł prof. Mirosław Piotrowski. Odniósł się w ten sposób do uchwalenia przez PE dyrektywy o prawach autorskich.

Posłowie do Parlamentu Europejskiego uchwalili w ostatnim czasie dyrektywy o prawach autorskich, tzw. ACTA 2. Dokument nie dba o artystów, ale pod tym płaszczem ma inne, ukryte cele – zaznaczył prof. Mirosław Piotrowski.

– W PE w Strasburgu przegłosowano dyrektywę o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, zwaną potocznie ACTA 2. Radości nie kryli twórcy, zwłaszcza kompozytorzy piosenek, którzy mają nadzieję, że po przyjęciu tego dokumentu nie będzie można w internecie bezpłatnie wykorzystywać ich utworów i że wzrosną ich gaże. Jednakże przeciwnicy tych uregulowań mówili o prewencyjnej cenzurze w internecie. Zarówno ja, jak i wielu moich kolegów głosowało przeciw, gdyż, jak powiedziałem, pod pozorem szczytnego celu kryje się tak naprawdę cyniczna gra europejskich polityków. Widząc, że ich unijny projekt się kruszy, postanowili ograniczyć swobodę wymiany myśli w internecie. Są to działania totalitarne i sądzę, że w krótszej lub dłuższej perspektywie zostaną oni potraktowani tak, jak wszyscy tego typu politycy – podkreślił prof. Mirosław Piotrowski.

Dodał, że to nie jedyny problem polityków sprawujących obecnie władzę w UE.

– Dla nikogo nie jest tajemnica, że przepisów tych nie wprowadzono ze względu na ogromną troskę o twórców piosenek. Zbliżają się wybory do PE, narasta ogromna fala niezadowolenia wielu obywateli krajów członkowskich co do tego, jaki kierunek obrała UE. Idzie o wpuszczenie uchodźców, tzw. politykę klimatyczną, promowanie moralnego chaosu i tzw. osób LGBT, zatrudnianie armii biurokratów, produkowanie przez instytucje unijne nonsensownych dyrektyw i absurdów. Niektórzy nie mogą pogodzić się z utratą kontroli nad ideologicznych przekazem – wskazał europoseł.

– Ich radość może się jednak okazać złudna. W tym samym dniu ukazały się fachowe artykuły studzące ich entuzjazm. PE przyjął ramy i wskazówki, których implementacja będzie zależeć od rządów poszczególnych państw. Nie wiadomo, jak daleko pójdą one w ograniczaniu wolności słowa i czy faktycznie prawa twórców, którzy się tak ucieszyli, będą chronione. Nadal mamy niejasność – dodał.

Jak powiedział prof. Mirosław Piotrowski, Niemcy i Francja dobiły w Strasburgu deal, stąd poparcie obu krajów dla ACTA 2.

– Jeden z niemieckich dzienników napisał wprost: „Niemcy poparły” dyrektywę o prawach autorskich w zamian za zgodę Francji na Nord Stream 2. Dalej mowa jest o handlu wymiennym między tymi krajami, który dokonuje się w Brukseli i Strasburgu. Na nic zdały się więc protesty w największych czterdziestu miastach pod hasłem „Ratujmy nasz internet” – wskazał.

RIRM

drukuj