fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] Prof. K. Pawłowicz: Zarząd Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa chce centralizować i mieć nadzór nad tym, co się dzieje w państwach UE

Zarząd Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa chce centralizować, mieć nadzór nad tym, co się dzieje i kontrolę nad tym, co robią te centralne organy. Jest to oczywiście w ogóle sprzeczne z polską konstytucją – mówiła w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja konstytucjonalista, członek KRS prof. Krystyna Pawłowicz.

Zarząd Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa chce wykluczyć polską Krajową Radę Sądownictwa ze swojego grona. Sprawa zostanie rozpatrzona 17 września na nadzwyczajnym posiedzeniu w Bukareszcie. [czytaj więcej]

W opinii europejskiej organizacji KRS, polska KRS przestała spełniać wymogi członkostwa. Zarzuca się jej nieprzestrzeganie niezależności organizacji krajowej od władzy wykonawczej i ustawodawczej. Ma to związek z reformą polskiego wymiaru sprawiedliwości.

– To się ciągnie nieco dłużej, dlatego że Europejska Sieć KRS dzieliła swoje role między inne agendy unijne, między Komisję Wenecką, Parlament Europejski i inne unijne wypustki, które jak orkiestra, co jakiś czas odzywały się, atakując Polskę – powiedziała prof. Krystyna Pawłowicz.

Gość Radia Maryja zwróciła uwagę, że państwo, które jest w UE, należy do europejskich nadrzędnych organów nad wszystkimi organami centralnymi danego państwa.

– I na przykład Centralny Urząd ds. Energetyki jest w europejskiej sieci organów energetyki. Urząd Ochrony Energetyki jest w Europejskiej Sieci Konkurencji. Krajowe Rady Sądownictwa są w europejskiej sieci KRS. To są organy, które grupują centralne organy poszczególnych obszarów na szczeblu unijnym. To jest absolutnie wypustka, która ma centralizować i mieć pieczeń, nadzór nad tym, co się dzieje i kontrolę nad tym, co robią te centralne organy. Jest to oczywiście w ogóle sprzeczne z polską konstytucją – podkreśliła poseł.

W ocenie prof. Krystyny Pawłowicz „to nie jest żadna międzynarodowa ważna organizacja, tylko kolejna organizacja, która ma kontrolować, czy polskie organy dobrze się sprawują”.

– Oni już nas atakowali. Poprzedni skład KRS świetnie współpracował z ENCJ, dlatego że oni popierali się wzajemnie. Poprzednia KRS była bardzo szczęśliwa, że jest organ taki, jak UE, która im gwarantowała spokój, nienaruszalność i jak najdalej od reform – zaznaczyła.

 – To ENCJ odezwało się teraz i zagroziło nam po tym, jak KE chce przyspieszyć środki wpływania i takiego terroryzowania Polski, ogłosiła, że jest niezadowolona z tego, że Polska zmian żądanych przez UE nie wprowadza. To jest również na tyle oburzające, że traktatowo sprawy organizacji wymiaru sprawiedliwości w ogóle do UE nie należą. I taka sieć europejska KRS, co najwyżej może się spotykać tylko po to, żeby sobie wymieniać uprzejmości, zapraszać się na kawę i wymieniać doświadczenia – dodała.

Polityk wskazała, iż opowiadanie, że Europejska Sieć KRS wyrzuci Polskę za to, że przeprowadzane są takie, a nie inne reformy, pokazuje, że ta cała sieć KRS łamie polską konstytucję i traktaty unijne.

– Sprawy wymiaru sprawiedliwości należą tylko do Polski. Poza tym, to ENCJ w swojej uchwale mówi, że obecne polskie władze naruszają niezależność organizacji krajowej, czyli KRS. Chcę powiedzieć, że to jest kardynalny błąd. Nie może tu być mowy o żadnej niezależności KRS, bo to jest organ polityczny. Tej całej Radzie Europejskiej myli się sąd z organem o charakterze publicznym, a i nawet funkcjach administracyjnych – zauważyła prof. Krystyna Pawłowicz.

– My opiniujemy kandydatury na prezydenta, powołania na stanowiska sędziowskie i awanse. To nie jest żadna władza sądownicza. My nie wydajemy wyroków. W Krajowej Radzie Sądowniczej zasiadają politycy, minister, przedstawiciel prezydenta, posłowie, senatorowie. Widać, że RE powtarza puste slogany – podsumowała konstytucjonalista.

Całą rozmowę z prof. Krystyną Pawłowicz w audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

 

RIRM

drukuj