fot. janzaryn.pl

[TYLKO U NAS] Prof. J. Żaryn: Oświadczenie wymiaru sprawiedliwości Niemiec to przyznanie się do błędnego widzenia odpowiedzialności za III Rzeszę

Ministerstwo sprawiedliwości Niemiec przyznaje, że przeszłości nie da się naprawić, ale zadanie, które spoczywało na państwie niemieckim, nie zostało wykonane należycie. To przyznanie się wymiaru sprawiedliwości Niemiec do błędnego widzenia rzeczywistości i odpowiedzialności za III Rzeszę. W zestawie wartości UE nie ma miejsca na bezkarne mordowanie narodów czy niszczenie ich mienia kulturowego – zauważył prof. Jan Żaryn, historyk, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

Ministerstwo Sprawiedliwości i Ochrony Konsumentów Niemiec wydało oświadczenie w sprawie przedłużających się procesów nazistowskich zbrodniarzy. „Z dzisiejszej perspektywy można powiedzieć, że doszło do poważnych zaniedbań w rozliczaniu się z nazistowską przeszłością, zwłaszcza w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku” – przekazał Maximilian Kall, rzecznik resortu. Była to odpowiedź na zarzut złożony w lutym przez Międzynarodowy Komitet Oświęcimski.

– Stanowisko ministerstwa sprawiedliwości Niemiec jest ważne i ciekawe z punktu widzenia nie tyle skuteczności ścigania zbrodniarzy niemieckiego nazizmu, co pewnej moralnej odpowiedzialności. Ministerstwo sprawiedliwości Niemiec przyznaje, że przeszłości nie da się naprawić – czyli czasu powojennego, kiedy była możliwość szerokiego dostępu do ludzi odpowiedzialnych za II wojnę światową, możliwość ścigania i osądzenia niemieckich zbrodniarzy – ale zadanie, które spoczywało na państwie niemieckim, nie zostało wykonane należycie. (…) Niemcy są w potrzebie prowadzenia wewnętrznej dyskusji na temat rozliczenia się z II wojną światową – zwrócił uwagę prof. Jan Żaryn.

Historyk podkreślił, że współcześnie będzie bardzo trudno znaleźć i osądzić niemieckich zbrodniarzy, ponieważ osób pamiętających czasy II wojny światowej jest coraz mniej.

– Mamy pełną świadomość, że ściganie zbrodniarzy niemieckich dzisiaj, w roku 2021, ma raczej znaczenie symboliczne. Żyjących osób jest coraz mniej. Bez wątpienia nie są to osoby, które by były na ważnych stanowiskach decyzyjnych w okresie II wojny światowej. To oświadczenie powinno nam, a przede wszystkim Niemcom, przybliżyć stan, który był bardzo widoczny w latach pięćdziesiątych. To bardzo powierzchowne rozliczenie samego wymiaru sprawiedliwości z pokładów nazistowskich prawników, prokuratorów, sędziów, którzy egzekwowali prawo III Rzeszy w okresie panowania nad Europą i nie zostali rozliczeni – poza wyjątkami – po wojnie ze swojej haniebnej pracy, a wręcz odwrotnie – miękko weszli w struktury niemieckich instytucji prokuratorsko-sądowych. To przyznanie wymiaru sprawiedliwości Niemiec, że była to błędna decyzja, błędne widzenie rzeczywistości i odpowiedzialności za III Rzeszę – zauważył rozmówca RIRM.

Rzecznik ministerstwa sprawiedliwości przekazał jednocześnie, że resort nie ma kompetencji w tej sprawie, ponieważ „ściganie przestępstw w Republice Federalnej Niemiec należy do kompetencji prokuratur i sądów krajów związkowych, zgodnie z systemem kompetencji ustanowionym w ustawie zasadniczej”.

– Oczywiście ministerstwo sprawiedliwości nie jest odpowiedzialne za wszystkie kwestie związane z brakiem rozliczenia Niemiec za III Rzeszę. W związku z tym trudno oczekiwać, żeby w pierwszym rzędzie wypowiadało się na temat reparacji oraz ciążących na Niemcach skutkach II wojny światowej, ich odpowiedzialności za śmierć wielu milionów obywateli II Rzeczpospolitej, za zniszczenie gospodarki, mienia prywatnego Polaków, za zniszczenie polskiej kultury, dziedzictwa narodowego materialnego, które jest niepowetowaną stratą – zaznaczył historyk.

Zdaniem rozmówcy Redakcji Informacyjnej Radia Maryja oświadczenie wydane przez niemiecki resort stanowi dobrą podstawę do dyskusji wewnątrz RFN na temat reparacji wojennych.

– Skoro II wojna światowa jest obecna we wrażliwości niemieckich instytucji z punktu widzenia przyznania się do nierozliczenia z II wojny światowej przez kolejne dziesięciolecia powojenne, to oznacza, że przyjdzie też czas na dyskusje wewnątrz Niemiec na temat reparacji. Wydaje mi się, że jest to oczywiste. Niemcy sami zbliżą się do tego problemu, dlatego że są dzisiaj ludźmi wrażliwymi na zestaw wartości, który powinien zarządzać Europą, Unią Europejską. Nie ma w nim miejsca na bezkarne mordowanie narodów czy niszczenie ich mienia kulturowego – akcentował prof. Jan Żaryn.

radiomaryja.pl

drukuj