fot. flickr.com

Siły kurdyjskie we współpracy z Amerykanami aresztowały 9 bojowników tzw. Państwa Islamskiego

Kurdyjskie formacje zbrojne we współpracy z Amerykanami rozpoczęły przeczesywanie obozu dla przesiedleńców w północnej Syrii. Aresztowano już 9 ukrywających się tam bojowników z tzw. Państwa Islamskiego.

Obóz Al-Hol w północnej Syrii jest zamieszkiwany w większości przez kobiety i dzieci. Wśród nich jest też wielu krewnych bojowników z tzw. Państwa Islamskiego odsiadujących kary w więzieniach. W ostatnich miesiącach doszło do co najmniej 41 zabójstw motywowanych fundamentalizmem islamskim. W obozie trwa nieustanna indoktrynacja i radykalizacja młodzieży przez islamskich aktywistów.

– To skandal, że społeczność międzynarodowa zezwala na istnienie takiego miejsca i że sytuacja trwa nie z powodu problemu humanitarnego, ale z powodu rozbieżności politycznych – mówił przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, Peter Maurer.

Dalszej radykalizacji młodzieży mają przeszkodzić akcje prowadzone przez milicje kurdyjskie we współpracy z Amerykanami. Zaangażowanych w to jest blisko 5 tys. członków formacji zbrojnych.

– Zwracam się do społeczności międzynarodowej, aby wspólnie poszukać praktycznych rozwiązań, które pozwolą z jednej strony ustabilizować sytuację tutaj, ale także przyjąć z powrotem swoich obywateli, znaleźć rozwiązania w Iraku i Syrii, aby repatriować tych, którzy tu są – apelował Peter Maurer.

Administracja kurdyjska kontroluje trzy obozy dla przesiedleńców znajdujące się na terytorium Kurdów na północnym wschodzie Syrii. Aresztowano 9 islamistów, którzy walczyli w szeregach tzw. Państwa Islamskiego, w tym jednego Irakijczyka, który zajmował się werbowaniem młodzieży do podziemnych struktur ISIS.

TV Trwam News

drukuj