[TYLKO U NAS] Prof. H. Wnorowski: Polska poradziła sobie z pierwszym rokiem kryzysu
Zmniejszenie się PKB o 2,8 proc. jest najmniejszym z możliwych „wymiarem kary”. To dowodzi, że polska gospodarka poradziła sobie z pierwszym rokiem kryzysu – powiedział prof. Henryk Wnorowski, ekonomista z Uniwersytetu Białostockiego, w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Produkt Krajowy Brutto Polski w 2020 r. spadł o 2,8 procent – podał Główny Urząd Statystyczny. Z przedstawionych informacji wynika, że w ubiegłym roku popyt krajowy spadł o 3,7 proc., inwestycje o 8,4 proc., a konsumpcja prywatna o 3 procent.
– To jest cały czas szacunek. Ostateczne wyniki pojawią się w drugiej połowie roku i mogą się różnić. Sytuacja w jakimś sensie jest przedziwna, ponieważ wszyscy wiemy, że od połowy marca 2020 r. znajdujemy się w poważnym kryzysie. Po raz pierwszy od 1991 r. mamy spadek wskaźników gospodarczych, mierników koniunktury gospodarczej w cyfrach bezwzględnych. To sytuacja bolesna, ale mimo tego faktu można mówić o sukcesie gospodarczym – wskazał prof. Henryk Wnorowski.
Takiej oceny można dokonać na zasadzie pewnych porównań – kontynuował.
– Pierwsze porównanie, to porównanie z tym, czego się obawialiśmy. Prognozowaliśmy w marcu, a nawet w połowie roku ubiegłego, że PKB w 2020 r. może się zmniejszyć nawet o ponad 5 procent. Drugie porównanie jest międzynarodowe, z gospodarkami, które znajdują się na podobnym lub wyższym poziomie rozwoju niż my. Jeśli uwzględnimy taką perspektywę, to mówienie o sukcesie jest usprawiedliwione – zaznaczył gość Radia Maryja.
Prof. Henryk Wnorowski powiedział, że „zmniejszenie się PKB o 2,8 proc. jest najmniejszym z możliwych >>wymiarem kary<<”.
– To dowodzi, że polska gospodarka poradziła sobie z pierwszym rokiem kryzysu. Smuci to, że w dalszym ciągu trwa kryzys i do końca nie wiemy, ile potrwa, ale możemy być optymistami. Spadek jest natomiast niewiele większy niż połowa wzrostu z roku 2019, co możemy interpretować tak, że cofnęliśmy się do kwietnia 2019 roku. Jeśli sprawdzą się optymistyczne scenariusze na 2021 r., to możemy być spokojni, że na początku drugiego półrocza przyszłego roku osiągniemy poziom z końca 2019 roku. Chociaż tutaj cały czas jest znak zapytania. Jestem pozytywnie zaskoczony informacjami podanymi przez GUS. Pozwala to z dużym spokojem patrzeć na to, co nas czeka. To również pozwala myśleć, że nie ma poważnych zagrożeń dla programów, jakie rząd planuje realizować w najbliższym czasie – podkreślił ekonomista.
Cała rozmowa z prof. Henrykiem Wnorowskim dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



