fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] Prof. A. Kochański: Przed każdym szczepieniem odbywa się konsultacja z lekarzem. Jest to indywidualna decyzja osoby, która będzie zaszczepiona

Przed każdym szczepieniem odbywa się konsultacja z lekarzem. Jest to indywidualna decyzja osoby, która będzie zaszczepiona. Jednak przed podjęciem tej decyzji jest również opinia i konsultacja przeprowadzona przez lekarza – powiedział prof. Andrzej Kochański, lekarz i genetyk z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej, ekspert Zespołu do Spraw Bioetyki Konferencji Episkopatu Polski, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

W Polsce zostało już zaszczepionych blisko 437 tys. osób z grupy zero. Obecnie trwają zapisy seniorów powyżej 80 r.ż. Część społeczeństwa ma jednak obawy przed szczepieniem w związku z wieloma niejasnościami. Głównym argumentem osób, które nie chcą się zaszczepić, jest krótki czas przygotowywania szczepionki przeciwko COVID-19.

– Możemy odnieść wrażenie, że szczepionka została szybko wyprodukowana. Jednak nie jest to prawdą. Mamy do czynienia z procesem, który rozpoczął się w 1990 roku, lub nawet trochę wcześniej (…). Jest to nowa generacja szczepionek, które można wyprodukować w ciągu kilkudziesięciu dni – wyjaśnił lekarz.

W przyspieszeniu produkcji szczepionki dużą rolę odegrały nowe możliwości technologiczne. Kolejnym argumentem, że szczepionka nie powstała w tempie, które powinno budzić obawy, jest to, że składa się ona ze związków, nad którymi badania trwają od lat.

– Dla biologów molekularnych i biochemików nie ma tutaj wielu nowości. Owszem są w historii daty, kamienie milowe t.j. 1990 i 2005 rok. W tych latach możemy mówić o bardzo dużych sukcesach pozwalających na produkcję tych szczepionek. Idea nie jest taka nowa i liczy wiele lat. Natomiast to, czego doświadczamy to efekt nieprawdopodobnego przyspieszenia – ocenił prof. Andrzej Kochański.

Na sukces szybkiego procesu pozyskania szczepionek miało również wpływ ogromne zaangażowanie wielu organizacji medycznych i przemysłowych na całym świecie.

– Możemy wyróżnić kilka głównych, najbardziej zasłużonych postaci w pozyskaniu tego preparatu. Jednak tak naprawdę jest to dzieło „armii” naukowców z wielu krajów – poinformował genetyk z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej.

Wątpliwości wśród społeczeństwa budzi także nowoczesna technologia w przypadku szczepionki mRNA, która różni się od tych dotychczas znanych preparatów.

– Szczepionka mRNA zasadniczo różni się w początkowym mechanizmie działania. Dotychczas najpierw trzeba było znaleźć patogen. Następnie trzeba było go wyizolować, oczyścić, osłabić, sprawdzić działanie na zwierzętach i dopiero wtedy mogliśmy mówić o szczepionce. Tymczasem w technologii mRNA nie ma patogenu. To, co aplikujemy, jest instrukcją na patogen, którą podajemy komórce – wyjaśnił ekspert Zespołu do Spraw Bioetyki Konferencji Episkopatu Polski.

Lekarz poinformował, że podczas szczepienia wprowadzany jest „odpowiedni fragment RNA, który dostaje się do komórki”, po czym następują kolejne etapy adaptacji preparatu w organizmie.

– Następnie fragment RNA przepisywany jest na niewielki fragment białka. Nie ma żadnego  kontaktu z jądrem komórkowym, genami i naszym DNA. Dalej zachodzi proces, który jest obecny we wszystkich innych szczepionkach – powiedział gość audycji „Polski punkt widzenia”.

Genetyk z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej podkreślił, że RNA nie przenika do jądra komórkowego, co mogłoby spowodować uszkodzenie materiału genetycznego zaszczepionych osób.

– Musimy zdać sobie sprawę z tego, że gdyby integracja z genomem była prostym zjawiskiem, to zostałby on bardzo szybko zniszczony np. przez inne wirusy i drobne ustroje. Genom jest przed tym zabezpieczony – uspokoił lekarz.

Obawami na temat szczepionki dzielą się również seniorzy, którzy twierdzą, że badania nad szczepionką nie objęły osób powyżej 85 roku życia.

– Przed każdym szczepieniem odbywa się konsultacja z lekarzem. Jest to indywidualna decyzja osoby, która będzie zaszczepiona. Jednak przed podjęciem tej decyzji jest również opinia i konsultacja przeprowadzona przez lekarza – powiedział prof. Andrzej Kochański.

Do produkcji szczepionki przeciwko COVID-19 wykorzystane zostały ludzkie linie komórkowe, co stanowi argument wykorzystywany przez osoby przeciwne zaszczepieniu.

– Nie ma miejsca i potrzeby, żeby używać komórek płodowych uzyskanych w wyniku tzw. aborcji, by wyprodukować szczepionkę opartą na mRNA. Nie ma takiej potrzeby, ponieważ produkcja szczepionki odbywa się w warunkach laboratoryjnych poprzez reakcje chemiczne – zapewnił lekarz.

Gość programu zapewnił, że „biotechnologia nie potrzebuje żadnych linii komórkowych do tego, by wytwarzać te szczepionki”. Dodał również, że zostały  przeprowadzone badania i szczepionka nie różni się od innych leków dostępnych na rynku pod kątem wykorzystanych linii komórkowych.

– Głównie chodzi tutaj o linię HEK-293. Jeżeli sprawdzimy jej rekord w bazach danych, to zobaczymy, że z użyciem tej linii komórkowej wykonano ponad 60 tys. badań i publikacji naukowych. Właściwie dzisiaj nie mamy dziedziny medycyny, gdzie nie byłyby one użyte – podkreślił ekspert Zespołu do Spraw Bioetyki KEP.

Ekspert zwrócił uwagę, że naukowcy działali w wyjątkowo trudnych warunkach, pod presją czasu podczas produkcji szczepionek. Stąd decyzja o wykorzystaniu istniejących już linii komórkowych.

– Chcę powiedzieć, że nauka nie ma do wyboru dużego spektrum linii komórkowych. Ten wybór jest naprawdę bardzo zawężony. Jeżeli jeszcze działamy pod presją czasu, gdzie każdy dzień ma ogromne znaczenie, to nie można oczekiwać od naukowców, żeby rozpoczynali badanie od zera – wyjaśnił lekarz.

radiomaryja.pl

drukuj