fot. facebook/kazimierz golojuch

[TYLKO U NAS] Poseł K. Gołojuch: W UE musimy zadbać o rodzinę i państwa narodowe, a Dekalog i wartości chrześcijańskie postawić na pierwszym miejscu

W Unii Europejskiej musimy poczuć się podmiotowo i być traktowani na równi z innymi krajami – wskazał Kazimierz Gołojuch, kandydat Prawa i Sprawiedliwości do PE z Podkarpacia, podczas rozmowy z portalem Radia Maryja. Poseł zwrócił także uwagę, że nie może być zgody na wprowadzanie – promowanych przez UE – szkodliwych nurtów do Polski. Ideologia gender jest obca polskiej kulturze, chrześcijaństwu i powoduje, że zatracamy naszą tożsamość. Jako rodzice oraz jako naród na to się nie zgadzamy – podkreślił.

Kazimierz Gołojuch zaznaczył, iż mieszkańcy naszej Ojczyzny chcą pozostania Polski w Unii Europejskiej, ale musi to być Unia równych szans i Unia oparta na chrześcijańskich wartościach. Polityk ocenił, że w przynależności do Wspólnoty trzeba upatrywać zarówno korzyści, jak i straty.

– Widzę dobre i złe strony. Powinniśmy zrobić wszystko, aby to była Unia przyjazna dla wszystkich narodów i państw, które ją tworzą. Schengen, swobodne poruszanie się bez kontroli granicznej – to jest pozytywne (…). Mamy także fundusze unijne. Oczywiście trzeba tu zaznaczyć, że środki unijne to wspólny budżet, a do tego budżetu wpłacamy niemałe pieniądze. Dopiero później jest on dzielony na różnego rodzaju inwestycje, Wspólną Politykę Rolną czy rozwój obszarów wiejskich (…). Pozytywne symptomy wstąpienia do UE są, natomiast wkradanie się różnego rodzaju ideologii, nierówne traktowanie poszczególnych państw członkowskich – też jest. Widzieliśmy wcześniej i widzimy teraz, że jednym wolno więcej, drugim mniej – jedni mogą mieć deficyt budżetowy przekraczający 100 proc., pozostałym krajom się zabrania i wszczyna postępowania dyscyplinujące. Tak samo próbuje narzucić się rozwiązania, które nam nie służą, oskarża się nas o brak praworządności itd., co jest nieprawdą. Pewne kwestie w UE trzeba naprawić – mówił członek komisji ds. Unii Europejskiej.

Jestem za tym, żeby tak zreformować Unię, aby budowała na wartościach chrześcijańskich i równo traktowała wszystkie państwa należące do Wspólnoty – wskazał polityk.

– Unia Europejska potrzebuje dobrej reformy, przewartościowania pewnych działań, pójścia w kierunku państw narodowych – to jest konieczne i potrzebne. W Unii Europejskiej musimy poczuć się podmiotowo i być traktowani na równi z innymi krajami, szczególnie z tzw. starą piętnastką (…). Najważniejsze, by tam, w Brukseli, była dobra reprezentacja polskich europarlamentarzystów, którzy zadbają o interes narodowy, będą zabiegać o lepsze rozwiązania w sferze prawa, gospodarki, kultury, przy równoczesnym – co bardzo ważne – poszanowaniu wartości chrześcijańskich, z których wyrośliśmy – powiedział rozmówca portalu Radia Maryja.

Kandydat do Parlamentu Europejskiego z Podkarpacia stanowczo podkreślił, że jako Prezes Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Diecezji Rzeszowskiej, ale przede wszystkim jako mąż i ojciec rodziny, wyznaje wartości oparte o Dekalog i będzie o nie zabiegał w Brukseli.

– Musimy zadbać o rodzinę, aby Europa była Europą Ojczyzn, żeby państwa narodowe stanowiły o sobie, a Dekalog i wartości chrześcijańskie były na pierwszym miejscu (…). Dzisiejszy dzień, Święto 3 Maja, ma charakter religijny oraz patriotyczno-historyczny. Ten dzień łączy Polaków na całym świecie, ale wpisuję się również w historię Europy, bo Matka Boża jako Królowa Polski stanęła u podstaw Unii Europejskiej, co podkreśla chrześcijańskie fundamenty Europy. Adenauer, De Gasperi, Schumann walczyli o chrześcijańską Europę. Św. Jan Paweł II również podkreślał, aby chrześcijaństwo było podstawą Europy. Niestety od tego się odchodzi. Z przykrością muszę stwierdzić, że ideologie gender, LGBT itd. są obce naszej polskiej kulturze, chrześcijaństwu i powodują, że zatracamy naszą tożsamość. Z tym nie mogę się pogodzić. Zawsze byłem i jestem za życiem od poczęcia do naturalnej śmierci i nie wyobrażam sobie, aby Europa była inna niż chrześcijańska. Niestety w niektórych krajach – szczególnie mam na myśli Francję – dopiero po wielkiej tragedii pożaru katedry Notre Dame można było „legalnie” wyciągnąć różaniec i modlić się – wyznawać swoją wiarę publicznie, bo tam jest to zabronione (…). Chodzi o to, aby to była Europa równych szans, równego rozwoju, żeby nie niszczyć tego, co najważniejsze: wartości chrześcijańskich, rodziny, zasad opartych na Dekalogu. Rodzina jest bardzo ważna, nie można wprowadzać ideologii gender już do przedszkola, ponieważ to deprawuje. My, jako rodzice oraz jako naród, na to się nie zgadzamy – zaznaczył poseł Kazimierz Gołojuch.

Monika Bilska/RIRM

drukuj