fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] M. Romanowski: Nie możemy dawać się prowokować i odpowiadać agresją na agresję. Konieczna jest stanowczość, by nie pozwalać przekroczyć kolejnych granic

Fala zła, która się wylewa też będzie miała dobre owoce i oby tak rzeczywiście było. Ale żeby tak było nie możemy dawać się prowokować i odpowiadać agresją na agresję, ale to, co jest konieczne, to stanowczość, żebyśmy nie pozwolili przekraczać kolejnych granic. To jest najważniejsze – mówił Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości, w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Lewaccy aktywiści od kilku dni atakują kościoły w wielu miejscach w Polsce. Do wychodzenia na ulice i atakowania świątyń zachęcają ich politycy totalnej opozycji. [czytaj więcej]

Stowarzyszenie „Marsz Niepodległości” utworzyło nową organizację o nazwie „Straż Narodowa”. Jej celem jest m.in. obrona kościołów. [więcej]

Wiceminister sprawiedliwości podkreślił, że dobrzy ludzie muszą się angażować w wychowanie młodzieży i obronę polskich wartości.

– Ważne jest, żeby nie dawać się prowokować, żeby nie dać się sprowokować nienawiści, bo to jest nie tylko mowa nienawiści, ale też akty agresji, które się dzieją. W mojej ocenie musi być i jest stanowcza reakcja organów ścigania. Ostatnie pobicie księdza w Myśliborzu spotkało się z ostrą reakcją. I musi być tego świadomość. To jest bardzo ważne dla nas wszystkich, dla wszystkich uczciwych obywateli. Jeżeli będzie dochodzić do ataków, do lamania prawa, to obowiązkiem państwa, obowiązkiem nas wszystkich jest się temu stanowczo przeciwstawić i absolutnie nie może być zgody na – już nie mówię o atakach fizycznych – ale na działania, które mogą w konsekwencji do takich doprowadzić, jak, np. ujawnianie danych prywatnych po to, żeby ludzie oszalali z aborcyjnej nienawiści kogoś nękali czy jego rodzinę. To jest absolutnie niedopuszczalne – powiedział
Marcin Romanowski.

Gość Radia Maryja zaznaczył, że oragny państwa nie mogą również przyzwalać na agresję słowną, która od kilku dni ma miejsce w bardzo wielu polskich miastach i miejscowościach.

– Fala hejtu, która się wylewa w internecie czy to, co dzieje się na naszych ulicach jest naprawdę porażające. Myślę, że nikt z nas nie spodziewał się jeszcze miesiąc temu takich zachowań. Rozmawiałem z wieloma samorządowcami i ludzie często z mniejszych miejscowości mówili, że ludzie, którzy są szanowanymi obywatelami – przynajmniej za takich byli traktowani, np. nauczyciele – na manifestacjach zachowują się czasami naprawdę wyjątkowo brutalnie i karygodnie. Ważne jest, żeby nie było przyzwolenia na nienawiść w obszarze społecznym czy szczególnie w obszarze mediów społecznościowych. Warto to podkreślać i przeciwstawiać się temu – wskazał Marcin Romanowski.

Wiceszef resortu sprawiedliwości zauważył, że należy dostrzec także dobre strony zaistniałej sytuacji w naszym kraju.

– Fakt, że doszło do tak niesamowicie niespodziewanej eskalacji nienawiści, wyzwala także pokłady dobra. (…) To pobudza. Przypomina ludziom, że powinniśmy bronić nie tylko naszych wartości, nie tylko naszych tradycji. W ostateczności uświadamia nam, że jesteśmy Kościołem Chrystusowym i On jest najważniejszy. Myślę, że to zbliży wiele osób do Boga. Za bardzo może czasami byliśmy przyzwyczajeni do formalizmu w wyznawaniu wiary. A sytuacja, w której ktoś atakuje ludzi wierzących fizycznie, wdziera się do kościoła, paradoksalnie jest otrzeźwieniem i przypomina nam, co jest naprawdę ważne. Myślę, że >>omnia in bonum<< – wszystko ku dobremu. Fala zła, która się wylewa też będzie miała dobre owoce i oby tak rzeczywiście było. Ale żeby tak było nie możemy dawać się prowokować i odpowiadać agresją na agresję, ale to, co jest konieczne, to stanowczość, żebyśmy nie pozwolili przekraczać kolejnych granic. To jest najważniejsze – podsumował wiceminister sprawiedliwości.

Całą rozmowę z udziałem Marcina Romanowskiego z czwartkowej audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj