fot. PAP/Andrzej Jackowski

ORP „Wicher” zwodowany

Dziś około południa na wodach Zatoki Gdańskiej kadłub ORP „Wicher” dotknął całą powierzchnią tafli wody po opuszczeniu barki. Operacja weszła w końcową fazę i zamknie kilkudniowy cykl wydarzeń związanych z chrztem jednostki.

Wypłynięcie i kontrolowane opuszczenie kadłuba fregaty z wykorzystaniem specjalistycznej barki stanowi też finał skomplikowanego procesu inżynieryjnego.

Według przedstawicieli PGZ Stoczni Wojennej transport ponad 140-metrowej jednostki był jednym z najbardziej wymagających przedsięwzięć w historii polskiego przemysłu okrętowego.

Inspektor Marynarki Wojennej, wiceadm. Jarosław Ziemiański, zaznaczył, że ORP „Wicher” z programu Miecznik jest niezwykle istotny dla sił zbrojnych RP.

– Zdolności, które posiada, to przede wszystkim obrona powietrzna, przeciwrakietowa i możliwość zobrazowania sytuacji podwodnej, nawodnej i powietrznej zasadniczo w jednym czasie. Posiadając efektory i sensory, jest kompletnym narzędziem, które wzmacnia obronę państwa. Fregaty typu Miecznik są jednym z kluczowych narzędzi w systemie rozpoznania, rażenia i bezpieczeństwa państwa. Nie mówimy o działaniach ofensywnych, mówimy tylko i wyłącznie o wyraźnym zabezpieczeniu interesów państwa na morzu – nie tylko na akwenie Morza Bałtyckiego, ale wszędzie tam, gdzie interes naszego państwa tego będzie wymagał – podkreślił wiceadm. Jarosław Ziemiański.

Operację wodowania poprzedziła środowa ceremonia chrztu i nadania imienia jednostce, w której wzięli udział prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk oraz przedstawiciele Marynarki Wojennej RP.

ORP „Wicher” to pierwsza fregata z programu Miecznik, która została zwodowana. Nowa jednostka ma wejść do służby w 2029 r., a w kolejnych latach dołączą do niej ORP „Burza” i ORP „Huragan”.

RIRM

drukuj