fot. wikipedia.org

Pracownicy łańcuckiego Polmosu będą protestować w Warszawie

Pracownicy Fabryki Wódek Polmos z Łańcuta w najbliższy wtorek będą protestować przed Ambasadą Francji w Warszawie, w obronie miejsc pracy. Francuski właściciel zakładu chce przenieść 80 proc. produkcji wódek z Łańcuta do Starogardu Gdańskiego.

Sytuacja związana jest z szukaniem oszczędności. Pracę ma stracić 130 ze 159 pracowników. Według związkowców jest to jednoznaczne z likwidacją „Polmosu”.

W ocenie Czesława Knapika z „Solidarności” – organizatora wyjazdu do Warszawy, w całej sprawie może chodzić o zlikwidowanie konkurencji. 

– Jeżeli firma przynosi zysk, a ktoś chce ją likwidować, to dla nas jest to dość czytelna informacja: że chyba chodzi o zlikwidowanie konkurencji. Oczywiście nigdzie się o tym nie mówi, ale tak to wyczuwamy, i dlatego przeciwko temu protestujemy. Łańcut to małe miasteczko, tam rynek pracy jest bardzo kiepski, więc likwidacja 130 miejsc pracy to pozbawienie środków do życia nie 130 ludzi, tylko około pół tysiąca osób, bo przecież każdy tam pracujący ma swoją rodzinę. Dlatego ta sytuacja jest tak drastyczna – tłumaczy Czesław Knapik.

Pikieta przed Ambasadą Francji w Warszawie rozpocznie się o godzinie 10.00 i zakończy się o 13.00. Będzie to już drugi protest.

Pracownicy nie wykluczają zaostrzenia formy protestu. Polmos w Łańcucie działa od 250 lat.

RIRM

drukuj