fot. flickr.com

Pracownicy PZL Mielec zapowiadają protesty ws. przetargu MON

Pracownicy i związkowcy z PZL Mielec zapowiadają, że będą protestować po przegranym przetargu na śmigłowce dla wojska. Żądają unieważnienia przetargu i rozpisania nowego.

Wczoraj Ministerstwo Obrony Narodowej do testów zakwalifikowało maszyny oferowane przez Airbus Helicopters. Chodzi o francuskie śmigłowce EC725 Caracal.

Oprócz francuskiego Airbus Helicopters, który oferował zakup EC725 Caracal, o zamówienie starały się: Amerykański Sikorsky Aircraft z produkowaną w Mielcu maszyną S-70i „Black Hawk” w wersji s-70 International, oraz  włosko-brytyjska AgustaWestland, która oferowała produkowaną w Świdniku maszynę AW149. W praktyce to właśnie Airbus wygrał postępowanie.

– Zapadają dziś bardzo ważne decyzje, pogłębiające i wzmacniające proces modernizacji sił zbrojnych w sytuacji, gdy przyszło nam żyć, funkcjonować i szukać bezpieczeństwa państwa polskiego w generalnie niebezpiecznym świecie, gdzie nastąpił regres, jeśli chodzi o poziom bezpieczeństwa ze względu na konflikt rosyjsko-ukraiński, konflikt militarny – mówił prezydent RP Bronisław Komorowski.

Produkowany od 2005 roku Caracal to maszyna, która zdążyła się sprawdzić podczas misji w Afganistanie, gdzie wspierała francuski kontyngent, oraz podczas ewakuacji cywilów z ogarniętego wojną domową Libanu na Cypr.

Wartość zamówienia na 50 śmigłowców to około 13 mld złotych. Airbus Helicopters nie ma swojego zakładu w Polsce. Deklaruje jednak, że uruchomi w Polsce linie montażowe silników i całych płatowców.

Rozczarowane wynikami przetargu są władze PZL Świdnik i Mielec. Tym bardziej, że za faworyta uchodził legendarny amerykański Black Hawk produkowany w fabryce Sikorskiego, czyli PZL Mielec czy AW149 z PZL Świdnik.

– Produkty amerykańskie jak i francuskie były przedstawione w dwóch wariantach i każda ze stron wygrywa. Amerykanie wygrywają z rakietami Patriot a przegrywają z Black Hawkiem, natomiast Francuzi wygrywają z Airbusem a przegrywają z rakietami Eurosam a więc obaj tutaj zagraniczni kontrahenci są zadowoleni. A polski produkt jest całkowicie przegrany – zauważa dr Marcin Paluch, historyk wojskowości.

Jak mówią związkowcy z  PZL Świdnik, po raz kolejny okazało się, że ten rząd nie chce lub nie jest w stanie zapewnić polskiej armii najlepszego wyrobu.

– Świdnik stracił dużą szansę na szybki rozwój – nie tylko Świdnik, ale i cała Lubelszczyzna, dlatego że z nami kooperuje około 900 zakładów z całej Polski, w tym dużo z Lubelszczyzny –  tłumaczy Tomasz Kasperski, wiceprzewodniczący Solidarności PZL Świdnik S.A.

Umowa z Airbus Helicopters zostanie podpisana jesienią. Konsorcjum ma dostarczyć maszyny w ciągu dwóch lat. Wcześniej śmigłowce przejdą w Polsce testy.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj