[TYLKO U NAS] M. Gróbarczyk o awarii „Czajki”: Skażenie może być znacznie większe niż rok temu. 90 proc. ścieków trafia do Wisły bez żadnej obróbki. Następuje pełny zrzut nieczystości, a oddziaływanie ozonowania jest niewielkie
Ilość ścieków zdecydowanie się zwiększyła nawet kilkakrotnie, w związku z tym skażenie może być znacznie większe niż rok temu. Trzeba sprostować bezwzględnie stwierdzenie i próbę „ratowania sytuacji ozonowaniem”. 90 proc. nieczystości trafia do Wisły bez żadnej obróbki, więc możemy tu mówić o pełnym zrzucie i niewielkim oddziaływaniu ozonowania. W takiej sytuacji zawiadomiliśmy prokuraturę, aby stwierdziła, kto zaniedbał całą tę sytuację, że dzisiaj kolejny raz musimy się mierzyć nie tylko z niekontrolowanym zrzutem ścieków, ale także ze skażeniem ekologicznym w kontekście panującej pandemii – powiedział Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Minister Marek Gróbarczyk podkreślił, że rząd już na początku roku przewidywał kolejną katastrofę „Czajki”.
– Przychodzi nam kolejny raz zmierzyć się z tym problemem, chociaż dla nas to jest żadne zaskoczenie, ponieważ od zeszłego roku kierowaliśmy do prezydenta Trzaskowskiego monity i ponaglenia, co do przeprowadzenia prawidłowo inwestycji w zakresie budowy zapasowego rurociągu, który na ewentualność właśnie takiej katastrofy, zabezpieczałby odprowadzenie ścieków. To czyniliśmy przez cały obecny rok. Dla nas jest rzeczą oczywistą, że to, co się stało, to efekt zaniedbań, ignorancji, a przede wszystkim braku fachowości. To, że doszło do tej katastrofy, do niekontrolowanego wycieku ścieków, przewidywaliśmy już na początku tego roku – rozpoczął gość Radia Maryja.
Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej podjęło decyzję o skierowaniu wniosku do prokuratury w sprawie kolejnej awarii „Czajki”. Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła już śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych przez urzędników.[czytaj więcej]
– Nie było innej możliwości zareagowania na tę okoliczność. Jeszcze w maju tego roku zostało skierowane pismo do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie przez Wody Polskie, które nakazywały wykonanie instalacji zabezpieczającej, jak również cały czas zwracały uwagę na niestabilność systemu i na możliwość wystąpienia katastrofy czy uszkodzenia. Otrzymaliśmy informację zapewniającą, że wszystko jest w najlepszym porządku i na pewno nie nastąpi zagrożenie życia lub zdrowia w tym zakresie, jeśli chodzi o funkcjonowanie tego rurociągu, jak również oczyszczalni „Czajka” – powiedział minister Marek Gróbarczyk.
Min. @marekgrobarczyk złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości pop. przestępstwa przez @trzaskowski_.
Zawiadomienie dot. niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę interesu publicznego (art. 231 §1 KK) w odniesieniu do zanieczyszczenia wody (art. 182 § 1 KK).#Czajka pic.twitter.com/89pPlxxE2W— Min. Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej (@MGMiZS_GOV_PL) September 1, 2020
Nie trzeba było długo czekać. Dokładnie rok później po wcześniejszej katastrofie mamy powtórkę i to znacznie gorszą, ponieważ uszkodzenie jest znacznie większe, jeśli chodzi o rurociągi – wskazał gość „Aktualności dnia”.
– W takiej sytuacji musimy zawiadomić prokuraturę, aby stwierdziła, kto jest odpowiedzialny, co spowodowało tego typu uszkodzenie i kto zaniedbał tę całą sytuację, że dzisiaj musimy się mierzyć kolejny raz nie tylko z niekontrolowanym zrzutem ścieków, ale z sytuacją skażenia ekologicznego w kontekście panującej pandemii – stwierdził minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.
Stołeczny ratusz z Rafałem Trzaskowskim na czele skutecznie unikał udzielania odpowiedzi na jakiekolwiek pytania dotyczące „Czajki”.
– Najgorszą sytuacją w tym wszystkim jest to, że nie mogliśmy uzyskać żadnych informacji racjonalnych, a prawdziwych ze strony urzędu miasta, prezydenta Trzaskowskiego, który albo skutecznie hamował możliwość kontroli w swoim przedsiębiorstwie lub odpisywał na nasze monity i polecenia – które zostały przekazane i miały na celu zabezpieczenie całego systemu, aby nie nastąpiła taka awaria – właśnie w sposób, o którym mówiłem. To wszystko świadczy o jednym: że to, o czym wspominaliśmy, że muszą nastąpić inwestycje, musi być rozpoczęta budowa kolektora zapasowego, nie następowało. Ten system, który obecnie funkcjonuje, nie nadaje się do użytkowania i nie trzeba było długo czekać czy być prorokiem, żeby stwierdzić, że mieliśmy w 100 procentach rację – zaakcentował polityk.
Dzisiaj mamy sytuację katastrofalnej powtórki – kontynuował.
– Najgorszą rzeczą jest to, że ilość ścieków zdecydowanie się zwiększyła nawet kilkakrotnie, w związku z tym to skażenie może być znacznie większe niż rok temu. Trzeba sprostować bezwzględnie stwierdzenie i próbę ratowania sytuacji ozonowaniem. Tylko kilka procent ścieków jest ozonowane, przechodzą obróbkę, natomiast 90 procent z nich trafia bez żadnej obróbki, więc możemy tu mówić o pełnym zrzucie i niewielkim oddziaływaniu ozonowania – mówił gość „Radia Maryja”.
Szef resortu gospodarki morskiej odniósł się do skutków, jakie awaria przyniesie dla polskiego środowiska.
– W zasadzie w każdym dniu są badane próbki wody pobieranej z Wisły. W okolicach piątku, może nawet trochę wcześniej, ścieki dotrą już do morza, a więc do Zatoki Gdańskiej. Wtedy będziemy mieli w 100 procentach pokrycie i zanieczyszczenie. Zobaczymy, w jaki sposób to będzie wyglądało, jeśli chodzi o wpływ na środowisko, natomiast nasz apel o tym, żeby jednak nie korzystać z wody wiślanej – tu jest szczególny apel pod kątem wykorzystania rolniczego w kierunku pojenia zwierzyny czy też użytkowego wykorzystania tej wody – ma ogromne znaczenie, bo ona jest dzisiaj zdecydowanie zabrudzona. Przede wszystkim może występować w niej bakteria escherichia coli, która ma bardzo negatywny wpływ na zdrowie ludzkie, a w dużych skupieniach może spowodować nawet śmierć. To jest jeden z elementów, który uwypuklamy we wniosku do prokuratury, ponieważ tutaj zachodzi takie oddziaływanie na zdrowie i bezpieczeństwo ludzkie, którego nie możemy pozostawić bez konsekwencji – powiedział minister Marek Gróbarczyk.
Pomocną dłoń do Rafała Trzaskowskiego wyciągnął rząd na czele z premierem Mateuszem Morawieckim.
– Nikt nie odżegnuje się od pomocy. Oczywiście ta pomoc tym razem będzie jednak inna, ponieważ dla nas to nie jest zaskoczenie, to dla prezydenta Trzaskowskiego okazało się wielkim zaskoczeniem. Przewidywaliśmy tę katastrofę i było to tylko kwestią czasu (…). Ta pomoc będzie odpłatna, jeśli chodzi o zarząd miasta, bo przecież pieniądze, które na ten cel są wydatkowane, pochodzą z podatków i budżetu państwa, w związku z tym mamy tutaj do czynienia z wielką niegospodarnością, a przede wszystkim z formą nierealizowania obowiązków przez zarząd miasta, do których jest zobowiązany – podsumował Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.
Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem ministra Marka Gróbarczyka można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



