fot. twitter.com/KDPawlowska

[TYLKO U NAS] K. Pawłowska: Konwencja stambulska instrumentalnie wykorzystuje dramaty kobiet związane z doświadczaniem przemocy, żeby na ich kanwie narzucić wszystkim niebezpieczną ideologię

Konwencja stambulska to dokument, który w niezwykle zwodniczy sposób, pod płaszczykiem walki z przemocą, przemyca do porządków prawnych poszczególnych państw bardzo radykalną neomarksistowską ideologię gender. Zdecydowanie dąży ona do bardzo silnej ingerencji, nawet do inżynierii społecznej, mającej na celu wywrócenie wszystkich struktur społecznych, na których oparte jest funkcjonowanie naszego społeczeństwa – zwracała uwagę Karolina Pawłowska, dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Instytutu Ordo Iuris, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Obywatelski projekt ustawy „Tak dla rodziny, nie dla gender” został skierowany do pierwszego czytania w Sejmie. Jest to projekt w sprawie wypowiedzenia konwencji stambulskiej, pod którym swój podpis złożyło 150 tysięcy Polaków. Pomysł zainicjował Instytut Ordo Iuris wraz z Chrześcijańskim Kongresem Społecznym. [więcej informacji] 

– Konwencja stambulska to dokument, który w niezwykle zwodniczy sposób, pod płaszczykiem walki z przemocą, przemyca do porządków prawnych poszczególnych państw bardzo radykalną neomarksistowską ideologię gender. Próbuje narzucić takie rozumienie płci, które zakłada, że kobiecość i męskość są tylko i wyłącznie społecznymi konstruktami i że tak naprawdę każdy powinien mieć możliwość uznania swojej płci według subiektywnego odczucia. (…) Jest przekonanie, że to, w jaki sposób postrzegamy kobiecość i męskość, nie wynika z obiektywnych norm, z biologii, z uwarunkowań natury człowieka, ale z odwiecznej walki płci, efektem której mężczyźni kobietom narzucili tzw. jarzmo kobiecości – tłumaczyła Karolina Pawłowska.

Gość „Aktualności dnia” podkreśliła, że właśnie dlatego konwencja stambulska jest dokumentem „bardzo niebezpiecznym, przewrotnym i zwodniczym” oraz wskazała na jej konsekwencje.

– Wykorzystuje instrumentalnie dramaty poszczególnych kobiet związane z doświadczaniem przemocy, żeby na ich kanwie narzucić wszystkim niebezpieczną ideologię. (…) Ideologia ma być upowszechniana w edukacji, przekazywana dzieciom; za jej pomocą rodzina, w której kobiecość i męskość  odgrywają podstawowe role, ma być osłabiona; osłabione mają być macierzyństwo i rodzicielstwo. Zdecydowanie dąży ona do bardzo silnej ingerencji, nawet do inżynierii społecznej, mającej na celu wywrócenie wszystkich struktur społecznych, na których oparte jest funkcjonowanie naszego społeczeństwa – zwracała uwagę dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Instytutu Ordo Iuris.

Autorzy projektu „Tak dla rodziny, nie dla gender” chcą, by szkodliwy dokument konwencji stambulskiej został zastąpiony wolną od ideologii Konwencją o Prawach Rodziny.

– Jego celem byłoby wzmocnienie rodziny jako środowiska, które co do zasady jest najbardziej optymalnym środowiskiem rozwoju każdego człowieka. Jeżeli rodzina funkcjonuje w dobry sposób, jeżeli jest zdrowa i odpowiednio wspierana przez państwo, najlepiej zabezpiecza przed przemocą, czego dowodzą liczne badania naukowe. Drugim celem tego dokumentu jest zaproponowanie skutecznych i opartych na wiedzy naukowej rozwiązań, mających na celu walkę z przemocą domową. Przemocą, która jest kierowana najczęściej w kobiety, także wobec dzieci i wobec mężczyzn – zaznaczyła gość „Aktualności dnia”.

– Liczymy na to, że nasza inicjatywa spotka się z przychylnością polskich parlamentarzystów. To na nich w tej chwili spoczywa ciężar decyzji, w którą stronę nasz kraj pójdzie – czy pozostaniemy przy konwencji stambulskiej i tym samym postawimy się po stronie państw, którym już ideologia i inżynieria społeczna przyniosły opłakane skutki, czy staniemy w obronie prawdy, wartości i praw człowieka, wypowiadając niebezpieczny dokument i zastępując go czymś dobrym, co będzie rzeczywistą wartością dla systemu prawa międzynarodowego – kontynuowała.

W ostatnim czasie mieliśmy bardzo wiele przypadków braku poszanowania dla tradycyjnych wartości i znieważania uczuć religijnych. Mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris, poinformował  o wyroku w sprawie Adama Darskiego, ps. Nergal, który w 2019 roku opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie zdeptanego i zniszczonego wizerunku Matki Bożej. Muzyk musi zapłacić 15 tys. zł grzywny oraz pokryć koszty sądowe.

– Sprawa pokazuje nam, że ta druga strona nie ustaje w próbach coraz bardziej stopniowego przesuwania granic tego, czego można i nie można robić w debacie publicznej. Pod hasłami wolności słowa, walki z dyskryminacją próbują szargać najważniejsze wartości, jednocześnie wskazując, że jakiekolwiek krytyczne słowa wobec ich ideologii stanowią mowę nienawiści – zauważyła rozmówca Radia Maryja.

Całą rozmowę z Karoliną Pawłowską w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj]

radiomaryja.pl

drukuj