[TYLKO U NAS] Jan Pietrzak: Były lata, że moje piosenki były puszczane tylko w Radiu Maryja

Teraz formalnej cenzury nie ma, ale jest cenzura medialna. Były takie lata, że moje piosenki były puszczane tylko w Radiu Maryja. Jedna rozgłośnia skorzystała z wolności w Polsce, bo tak było – mówił Jan Pietrzak w trakcie czwartkowej audycji „Rozmowy niedokończone”.

„Żeby Polska była Polską” – ten utwór, autorstwa Jana Pietrzaka, towarzyszył Polakom w okresie karnawału „Solidarności”. Sam artysta – pytany o aktualność swoich słów – dziś przekonuje, że Polska od roku 2015 nareszcie staje się Polską.

Uważam, że doszedłem do celu śpiewania tego utworu. Wielu ludzi wątpiło, że Polska będzie Polską. […] Ta pieśń spełniła swój patriotyczny obowiązek. Dotrwała do czasów, kiedy Polska jest już Polską – mówił Jan Pietrzak w „Rozmowach niedokończonych”.

Satyryk krytycznie ocenił to, co działo się w Polsce po roku 1989. Jak wskazywał, przez lata towarzyszyły nam antypolskie rządy.

Nie będę wymieniał szkód rządów Tuska, Komorowskiego i poprzednich, ale mieli taki stosunek, żeby ta Polska właściwie tylko wegetowała. Nie zależało im na tym, żeby Polska się rozwijała. Mamy pierwszy rząd, który dopiero pracuje nad tym, żeby Polska się rozwijała, żeby sprawy szły do przodu. Mają kompetencje, zapał i siłę do tego, żeby to zrobić. Jestem pełen dobrych myśli – zaznaczył artysta.

Jan Pietrzak określił rządy Donalda Tuska jako okres „krętactw, oszustw i zdrady”. To wszystko – jak mówił – przelało czarę goryczy. „Wydało się, że z nimi to my nic dobrego już nie będziemy mieli” – podkreślił satyryk.

Artysta zaznaczył, że lata 2007-2015 były dla Polski szczególnie szkodliwe. „To był zgniły ustrój III RP” – podkreślił.

Historię Polski wyrzucili z liceów, wyrzucili literaturę. Wstydzili się polskości. Była propaganda wstydu. […] Polacy powołali wreszcie rząd, który jest najlepszym polskim rządem w moim życiu. Tak dobrego rządu jeszcze w Polsce nie było. Robi naturalnie różne błędy albo nie wszystko może od razu zrobić. Robi jednak sprawy dla Polski. Są to ludzie godni wielkiego szacunku i popieram ich z całego serca – dodał Jan Pietrzak.

Pytany o możliwość porównania tego, co działo się przed i po 1989 roku, wskazał, że PRL był ogromnym nieszczęściem i tragedią. „Polska – po 1989 roku – nie była doskonała, ale miała pewne cechy wolnego kraju” – dodał.

Sama etykieta liberalna jest jednak myląca. Do 2015 roku chodziło raczej o cechy moralne. Tu nie chodziło o żadną ideologię, ale o to, jak ukraść, jak oszukać, jak zdradzić, skorumpować, zniszczyć – przekonywał satyryk.

Podkreślił, że w okresie III RP cenzurę, jaką znamy z PRL-u, zastąpiła „cenzura medialna”.

Były takie lata, że moje piosenki były puszczane tylko w Radiu Maryja. Mówiłem o tym, że mamy jedną rozgłośnię – „toruńska rozgłośnia Radia Wolna Europa”. Jedna rozgłośnia skorzystała z wolności w Polsce, bo tak było. Wszystkie inne rozgłośnie, a jest ich ok. 200, mają zakaz puszczania moich utworów. To pokazuje, jak cenzura teraz działa – mówił Jan Pietrzak.

Pytany o okoliczności, w jakich powstał utwór „Żeby Polska była Polską”, przypomniał swoje rozgoryczenie po tym, jak został bez środków do życia. Wyrzucony z mediów, pozbawiony swojego kabaretu artysta myślał, by dołączyć do rodziny, która wcześniej wyjechała do Kanady.

Wychodziło na to, że wyjadę, ale w momencie goryczy i załamania pomyślałem nie tylko o sobie, ale o Polsce, kiedy ta Polska będzie Polską. Trzeba było temu nadać taki sposób narracji, żeby była to piosenka o przeszłości. Ona jest pozornie o przeszłości, a w gruncie rzeczy jest marzeniem o wolnej Polsce – dodał satyryk.

W okresie karnawału „Solidarności” utwór zyskał rangę symbolu. Historia dogoniła tę pieśń – mówił Jan Pietrzak w „Rozmowach niedokończonych”.

Byłem zdumiony, kiedy ludzie z całej Polski zaczęli mi donosić, że puszczają wszędzie w radiowęzłach fabrycznych tę piosenkę. Te radiowęzły huczą, oni do mnie dzwonią, czy nie mam lepszego nagrania, bo oni muszą, mają zbiórkę, strajk i ta pieśń jest im potrzebna – wspominał artysta.

Całość czwartkowej audycji „Rozmowy niedokończone” z udziałem Jana Pietrzaka jest dostępna [tutaj].

RIRM

drukuj