fot. twitter.com/JacekPodgorski

[TYLKO U NAS] J. Podgórski o projekcie zmuszającym dużą część rolników do ubezpieczenia w ZUS-ie: W żaden sposób nie szacuje się potencjalnych start, które poniosą rolnicy

Jeżeli spojrzymy na wymiar praktyczny, to oznacza to, że przez utratę prawa do ubezpieczenia rolniczego, zamiast 708 złotych za kwartał, ci sami rolnicy będą musieli płacić pełne składki ZUS-owskie, czyli prawie 1500 złotych w skali miesiąca. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że zasadniczo od początku 2022 roku zmiana prawa wejdzie w życie. Szacuje się, że z tego tytułu wpływy do ZUS mają wzrosnąć o 4 miliardy złotych, natomiast jest to bardzo krótkowzroczne myślenie, ponieważ w żaden sposób nie szacuje się potencjalnych start, które poniosą sami rolnicy – mówił Jacek Podgórski, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, w rozmowie z redakcją informacyjną Radia Maryja.

Jacek Podgórski odwołał się do projektu wykreślenia z ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników artykułu 5a.

– Projekt doprowadzi w prostej konsekwencji do wykreślenia z ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników artykułu 5a. On dzisiaj daje rolnikom możliwość prowadzenia działalności gospodarczej przy jednoczesnym braku utraty prawa do ubezpieczenia KRUS. Trudno zauważyć, że ten projekt będzie wprost niekorzystny dla dziesiątek tysięcy rolników. Jeśli obok prowadzenia działalności rolnej, prowadzą oni także niewielką działalność gospodarczą, nie będą mogli być ubezpieczeni w KRUS. Eksperci szacują, że problem może dotknąć ponad 70 tysięcy rolników – wskazał dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

Duża część polskich rolników będzie zmuszona do płacenia pełnych składek ZUS.

– Gospodarstwa agroturystyczne czy właściciele sklepów przy gospodarstwach będą teraz zmuszeni do prowadzenia osobnej działalności. Nowe prawo właściwie zmusi ich do przeniesienia ubezpieczenia do ZUS. Jeżeli spojrzymy na wymiar praktyczny, to oznacza to, że przez utratę prawa do ubezpieczenia rolniczego, zamiast 708 złotych za kwartał, ci sami rolnicy będą musieli płacić pełne składki ZUS-owskie, czyli prawie 1500 złotych w skali miesiąca. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że zasadniczo od początku 2022 roku zmiana prawa wejdzie w życie. Szacuje się, że z tego tytułu wpływy do ZUS mają wzrosnąć o 4 miliardy złotych, natomiast jest to bardzo krótkowzroczne myślenie, ponieważ w żaden sposób nie szacuje się potencjalnych start, które poniosą sami rolnicy – mówił Jacek Podgórski.

Dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej zaakcentował, że rolnictwo jest filarem bezpieczeństwa państwa.

– Rolnicy dlatego są ubezpieczeni w KRUS, ponieważ rolnictwo traktowane jest jako jeden z filarów bezpieczeństwa państwa zarówno w wymiarze produkcyjnym, gdzie mówimy o wpływach do budżetu, jak i w kwestii bezpieczeństwa żywnościowego na rynku wewnętrznym. To jest fatalna informacja dla środowisk rolnych. Takie działania, jak próba likwidacji hodowli zwierząt na futra w ostatnim czasie, zakaz uboju rytualnego czy przepychanie łokciami europejskiego zielonego ładu, poszerzanie uprawień antyhodowlanych, ustawowe zwiększenie możliwości blokowania inwestycji rolnych przez aktywistów, czy teraz konieczność przejścia na ZUS, wprawia rolników w rozgoryczenie. Ci sami rolnicy już dzisiaj odwracają się od Zjednoczonej Prawicy, na którą tak chętnie oddawali swoje głosy –oznajmił rozmówca Radia Maryja.

Rolnicy nie kryją swoich uwag co do Grzegorza Pudy, ministra rolnictwa.

– Wieloletnie starania kolejnych ministrów rolnictwa: Krzysztofa Jurgiela i Jana Krzysztofa Ardanowskiego są dziś przez milczenie ministra Grzegorza Pudy w kwestii ZUS-u i wszystkich innych pomysłów obracane w niwecz – podsumował Jacek Podgórski.

radiomaryja.pl

drukuj