fot. twitter.com/jkardanowski

[TYLKO U NAS] J. K. Ardanowski: Norki są takimi samymi zwierzętami jak wszystkie inne, z których człowiek ma prawo czerpać pożytek

Norki są takimi samymi zwierzętami jak wszystkie inne, z których człowiek ma prawo czerpać pożytek. W Polsce mamy przepisy prawne, które mówią, że jeżeli choroba – taka jak afrykański pomór świń czy grypa ptaków – jest zwalczana z urzędu, wtedy jeżeli jedyną metodą jest zabicie zwierząt w gospodarstwie, to państwo wypłaca odszkodowania – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa, w rozmowie z redakcją informacyjną Radia Maryja.

Jan Krzysztof Ardanowski zwrócił uwagę, że norki są takimi samymi zwierzętami jak wszystkie inne i człowiek ma prawo do ich hodowli.

– Norki są takimi samymi zwierzętami jak wszystkie inne, z których człowiek ma prawo czerpać pożytek. W Polsce mamy przepisy prawne, które mówią, że jeżeli choroba – taka jak afrykański pomór świń czy grypa ptaków – jest zwalczana z urzędu, wtedy jeżeli jedyną metodą jest zabicie zwierząt w gospodarstwie, to państwo wypłaca odszkodowania. Tak się dzieje w przypadku świń i drobiu natomiast z niezrozumiałym dla mnie uporem minister rolnictwa nie chce zmienić przepisów prawa, a one wymagają zmiany od momentu, w którym pojawiły się problemy z koronawirusem przeniesionym przez ludzi na norki – wskazał były minister rolnictwa.

Polityk wskazał, że likwidacja hodowli futerkowej jest na rękę innym państwom.

– Z zapowiedzianej likwidacji cieszą się w Rosji oraz innych krajach, bo hodowla norek, która w Polsce jest na światowym poziomie, zostanie unicestwiona, a zwierzęta będą hodowane w innych krajach i w znacznie gorszych warunkach od tych, które zapewniają wspaniali polscy hodowcy – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.

– Skoro nie udało się uczynić tego „Piątką dla zwierząt”, to rozbudzając obawy społeczne dot. zwalczania koronawirusa, wykorzystuje się ludzki strach – jest to więc pewna socjotechnika – aby doprowadzić do likwidacji hodowli norek – podsumował.

radiomaryja.pl

drukuj