fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] Dr P. Gawryszczak: Prezydent A. Duda powinien zwiększyć swoją obecność w powiatach. Jego kontakt z ludźmi w terenie był bardzo dobry 

Wydaje mi się, że pan prezydent Andrzej Duda powinien zwiększyć swoją obecność w powiatach, w tej Polsce powiatowej czy w ogóle innych miejscowościach poza Warszawą, ponieważ to mu bardzo dobrze wychodziło w 2015 roku i później przez całe 5 lat, kiedy był prezydentem. Jego kontakt z ludźmi w terenie, w małych i większych miastach był bardzo dobry i był bardzo dobry przekaz tego, czym się zajmuje sam prezydent, ale także czym się zajmuje ugrupowanie rządzące – mówił we wtorkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam historyk dr Piotr Gawryszczak.

We wtorek wieczorem prezydent Andrzej Duda złożył podpis pod ustawą o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 roku z możliwością głosowania korespondencyjnego. Wcześniej nad ustawą pracował Sejm i Senat. Podpis prezydenta pod ustawą oznacza, że wybory prezydenckie w terminie 28 czerwca stają się realne – ocenił dr Piotr Gawryszczak.

– Wydaje się, że ta data już stała się realna w ciągu ostatnich kilku dni ze względu na determinację większości rządowej, parlamentarnej, aby przeprowadzić te wybory właśnie 28 czerwca, ponieważ obliguje do tego pewien kalendarz związany z wyborami, ale także z rozstrzyganiem ewentualnych protestów wyborczych oraz takim faktem, że kadencja prezydenta Andrzeja Dudy kończy się 6 sierpnia. W związku z tym, aby nie pozostawiać państwa bez prezydenta, wszystkie protesty powinny zostać rozstrzygnięte przed 6 sierpnia, tak żeby od 7 sierpnia nowy prezydent już urzędował – zaznaczył.

Senat przyjął kilkadziesiąt poprawek do ustawy dot. wyborów prezydenckich. Sejm odrzucił część z nich. Jedna z nich wprowadzała 10-dniowy okres na zbieranie podpisów. Miało to ułatwić działania komitetowi wyborczemu Rafała Trzaskowskiego. Mimo to – jak wskazał gość TV Trwam – zebranie wymaganej ilości podpisów pod kandydaturą polityka PO nie powinno być wielkim problemem.

– Wydaje się, że na zebranie takich 100 tysięcy podpisów dla ugrupowania, które mówi, że ma kilkadziesiąt tysięcy członków, pewnie wystarczy 3 dni robocze i wtedy każdy z członków przyniesie po 10 podpisów swojej rodziny, swoich sąsiadów i to jest naprawdę problem mało istotny dla ugrupowania dużego. Bo dla niezależnych kandydatów, których jest kilku, zebranie 100 tysięcy podpisów to jest pewnie większy problem. Ale w tym przypadku nie jest to żaden problem. (…) Zapisanie 10-dniowego terminu, kiedy komitet wyborczy mógłby zbierać podpisy pod kandydatem, odnosi nas już gdzieś powyżej 15 czerwca. Czyli do wyborów wtedy zostaje jakieś ok. 2 tygodni, a może nawet i mniej. W związku z tym technicznie dla PKW byłoby trudno, żeby przygotować np. listy wyborcze, bo nie wiadomo by było, czy komitet wyborczy zbierze te 100 tys. podpisów czy nie. W związku z tym odrzucenie tej poprawki Senatu jest jak najbardziej logiczne  – powiedział radny miasta Lublina.

Historyk podkreślił, że prezydent Andrzej Duda w ostatnich tygodniach przed wyborami powinien skupić się na spotkaniach z Polakami w poszczególnych powiatach.

– Wydaje mi się, że pan prezydent Andrzej Duda powinien zwiększyć swoją obecność w powiatach, w tej Polsce powiatowej czy w ogóle innych miejscowościach poza Warszawą, ponieważ to mu bardzo dobrze wychodziło w 2015 roku i później przez całe 5 lat, kiedy był prezydentem. Jego kontakt z ludźmi w terenie, w małych i większych miastach był bardzo dobry i był bardzo dobry przekaz tego, czym się zajmuje sam prezydent, ale także czym się zajmuje ugrupowanie rządzące, większość parlamentarna, której prezydent nie przeszkadzał, a wręcz przeciwnie – czasami występował z różnymi pomysłami, aby wprowadzić udogodnienia dla Polaków – zwrócił uwagę dr Piotr Gawryszczak.

Nowy kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta Rafał Trzaskowski swoje działania kampanijne rozpoczął od ataków na obecnego prezydenta Polski.

– Pan Rafał Trzaskowski rozpoczął swoją prekampanię w ten sposób, że bardzo mocno zaatakował zarówno urzędującego prezydenta, jak i to wszystko, co robi rząd. Natomiast z drugiej strony choćby ta kwestia niewypłacania przedsiębiorcom warszawskim tych małych i większych pożyczek oraz wsparcia, które rząd oferuje wszystkim przedsiębiorcom, pokazuje, że ta opinia o „kandydacie-awarii” coś w sobie ma i wydaje się, że im więcej pan Rafał Trzaskowski będzie występował i pokazywał swoje wpadkowe wypowiedzi, to będzie to dla niego niedobre. Gdyby merytorycznie odnosił się do kwestii, to wydaje się, że to byłoby dla niego najlepsze – akcentował gość „Polskiego punktu widzenia”.

Wydaje się, że atak na Andrzeja Dudę oraz rząd PiS będzie głównym elementem strategii pozostałych liczących się kandydatów w czasie przed wyborami – ocenił radny miasta Lublina.

– Natomiast musimy także spojrzeć np. na debatę telewizyjną, która odbyła się przed 10 maja i tam nie wszyscy kandydaci atakowali prezydenta Dudę. Byli tacy kandydaci, którzy nawet jeśli atakowali, to w sposób dosyć przemyślany i nie z punktu widzenia totalnego ataku na prezydenta, tylko ataku na prezydenta z jakimś merytorycznym argumentem. Natomiast wiadomo, że takie stanowisko przyjmowali ci kandydaci, których nawet  – niestety – nie pokazuje się w sondażach. Mówię niestety, ponieważ sondaże powinny się odnosić do wszystkich kandydatów, którzy byli zarejestrowani przed 10 maja i pewnie do pana Rafała Trzaskowskiego, który zapewne zbierze 100 tys. podpisów – podsumował historyk.

radiomaryja.pl

drukuj