fot. facebook.com/arkadiusz.babczuk.3

[TYLKO U NAS] Dr A. Babczuk: Nowy Polski Ład ma przede wszystkim zostawić więcej pieniędzy w kieszeniach zwykłych Polaków

Zaryzykowałbym tezę, że dotychczas osoby mało i średnio zarabiające były dotkliwiej opodatkowane niż zamożni obywatele – powiedział dr Arkadiusz Babczuk, ekonomista, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

15 maja br. Zjednoczona Prawica przedstawiła założenia Nowego Polskiego Ładu. Podczas prezentacji wymieniono podstawowe cele programu społeczno-gospodarczego, jakie będą realizowane w ciągu najbliższych kilku lat. [czytaj więcej]

https://twitter.com/MorawieckiM/status/1393543968902758403

– Fundamentem Nowego Polskiego Ładu, prezentowanego przez Zjednoczoną Prawicę, jest zasadniczy wzrost nakładów na ochronę zdrowia. W tej chwili przeznacza się na nią ok. 5,3 proc. PKB. Jest to więcej niż za czasów rządów koalicji PO-PSL. Teraz ma on zostać zwiększony do 7 proc. Oznacza to o kilkadziesiąt mld zł więcej na ochronę zdrowia – poinformował gość programu.

https://twitter.com/MZ_GOV_PL/status/1393883935348772864

Według ekonomisty jest to bardzo dobra decyzja rządu, ponieważ pandemia koronawirusa pokazała nam braki polskiej służby zdrowia, m.in. deficyt lekarzy i pielęgniarek.

– Na taką sytuację miało wpływ kilkadziesiąt lat polityki niedoceniania tego zawodu. Ponadto wprowadzano limity kształcenia oraz mnożono problemy z ograniczonymi miejscami do odbycia specjalizacji zawodowej – ocenił ekspert.

W przedstawionym programie są również zmiany dotyczące opodatkowania. Zgodnie z zapowiedzią rządu ponad 18 mln Polaków ma skorzystać ze zniżki podatkowej. Najbardziej zyskają na tym osoby, których miesięczne dochody brutto nie przekraczają 3,5 tys. złotych.

– Podczas prezentacji usłyszeliśmy, że nie stracą również osoby, które zarabiają na poziomie średniej krajowej. Ponadto Ministerstwo Finansów doprecyzowało, że planowana jest ulga podatkowa dla osób zarabiających do 11 tys. brutto – powiedział gość programu.

Dr Arkadiusz Babczuk podkreślił, że w ramach Nowego Polskiego Ładu najwięcej zarabiający obywatele najmniej skorzystają na nowym programie. Zwrócił jednak uwagę, że do tej pory najbogatsi byli najbardziej uprzywilejowaną grupą w kwestii opodatkowania.

– Zaryzykowałbym taką tezę, że dotychczas osoby mało i średnio zarabiające były dotkliwiej opodatkowane niż zamożni obywatele. Dziś ten program ma przede wszystkim zostawić więcej pieniędzy w kieszeniach zwykłych Polaków – poinformował gość programu „Polski punkt widzenia”.

W ocenie ekonomisty decyzja o zmniejszonych podatkach dla niemajętnych obywateli zwiększy popyt, co wpłynie na rozwój gospodarki. Ponadto przedstawiony program społeczno-gospodarczy zakłada również szereg inwestycji, na których skorzystają przedsiębiorcy.

– Oprócz tego, że osoby biedniejsze i średniozamożne będą miały w swoich budżetach domowych więcej pieniędzy ze względu na obniżenie ciężaru opodatkowania, Nowy Polski Ład przewiduje bardzo dużą turę inwestycji, przedsięwzięć rozwojowych i cywilizacyjnych, jak chociażby Centralny Port Komunikacyjny (…). Przy tych inwestycjach będą pracować polscy przedsiębiorcy i polscy pracownicy. Szacuje się, że wzrost miejsc pracy wyniesie około 500 tys. Potrzebujemy CPK, nowych dróg, szpitali  i energooszczędnych szkół, dlatego że UE zwiększa nacisk na zeroemisyjność. Nie widzę w tym programie ograniczeń. To, że pewna grupa zamożnych podatników zapłaci trochę więcej po to, by 90 proc. podatników mogło zapłacić mniej to żadne ograniczenie – wskazał ekonomista.

Jednym z celów Nowego Polskiego Ładu jest rozszerzenie wsparcia dla rodzin. Zapowiedziano rozwiązania, które będą służyć zwiększeniu dzietności.

– Polska jest krajem o bardzo trudnej sytuacji demograficznej. Program 500 Plus sprawił, że dzietność w Polsce trochę wzrosła, ale cały czas jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji – wyjaśnił dr Arkadiusz Babczuk.

Dlatego w ocenie gościa programu „Polski punkt widzenia” wszelka pomoc skierowana do rodzin, jak chociażby mieszkania bez wkładu własnego, jest bardzo potrzebna.

– Jedną z największych barier utrudniających posiadanie potomstwa jest brak własnego dachu nad głową – podsumował ekonomista.

radiomaryja.pl

drukuj