fot. twitter.com/BeataKempa_KPRM

[TYLKO U NAS] B. Kempa: Po 15 latach Polski w UE potrzeba w Parlamencie Europejskim drużyny, która stanie na straży godności naszej Ojczyzny

Nawet, jeśli mamy różne poglądy polityczne, różnimy się wiarą, czy w innych obszarach – to Polska powinna być pierwsza w sercu. Warto budować wizerunek Polski, ale na takiej zasadzie, żebyśmy wszyscy wzajemnie się szanowali i wrócili do chrześcijańskich wartości – akcentowała Beata Kempa, minister w KPRM odpowiedzialna m.in. za sprawy dot. uchodźców i pomocy humanitarnej, podczas wtorkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

O północy z wtorku na środę minie 15 lat od przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Jaki to był czas dla naszej Ojczyzny?

– Stoimy w przededniu kolejnej rocznicy wejścia Polski do Unii Europejskiej. Pamiętamy doskonale tę dyskusję, referendum, ale też głos Ojca Świętego Jana Pawła II. Dla mnie ten głos był rozstrzygający – jego nauczanie w zakresie chrześcijańskiej Europy, jedności w tej Europie, marzeń o Europie, która będzie budowała swój potencjał na (…) wartościach chrześcijańskich. Co stało się po drodze po tych 15 latach? Dzisiaj mamy trochę smutek i żal, że nie jesteśmy w tej Unii traktowani w sposób równy i partnerski – mówiła Beata Kempa.

Minister zwróciła uwagę, iż nierówne traktowanie Polski wobec innych krajów członkowskich przejawia się w dwóch sprawach.

– Za kilka dni – w obliczu 15. rocznicy przystąpienia do Unii Europejskiej – staniemy jako oskarżeni przed Trybunałem Sprawiedliwości za to, że jednoznacznie sprzeciwiliśmy się przymusowej relokacji uchodźców, że nie chcieliśmy ponosić skutków dość niemądrej polityki niektórych krajów UE, polityki „herzlich willkommen”. W duchu wartości chrześcijańskich poszliśmy dalej, nie zatrzymaliśmy się tylko na pozycji negacji, ale skoordynowaliśmy i pokazaliśmy wielki dorobek w postaci naszych wszystkich organizacji, wspaniałych ludzi – począwszy od misjonarzy, a skończywszy na świeckich organizacjach (…). Można zastopować wielkie fale emigracji, ale wtedy, kiedy będziemy z tą mądrą pomocą rozwojową na miejscu. Za to zostaliśmy oskarżeni przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej – zaznaczyła polityk, opisując pierwszą z dwóch kwestii nierównego traktowania Polski przez Unię Europejską.

Na kilka dni przed wyborami do Parlamentu Europejskiego po raz drugi nasza Ojczyzna stanie przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

– Za to, że ośmieliliśmy się reformować wymiar sprawiedliwości (…). Mimo, iż w sprawie wyboru sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa wprowadzaliśmy te same rozwiązania, co mają Hiszpanie. To jest po prostu kalka (…). Nie może być tak, że inaczej są traktowani Niemcy, a inaczej są traktowani w tej samej sprawie Polacy. Federalny Trybunał Konstytucyjny w Niemczech wyraźnie orzekł prymat konstytucji niemieckiej nad prawem unijnym w sprawach wymiaru sprawiedliwości i to samo orzeka polski Trybunał Konstytucyjny. Jednak nam się odmawia takiego porządku rzeczy, a u Niemców toleruje się tę kwestię – tłumaczyła rozmówca Radia Maryja.

Beata Kempa podkreśliła, że w Unii Europejskiej jest teraz – po 15 latach –potrzebna drużyna, która będzie stać na straży godności Polski.

– Nawet, jeśli mamy różne poglądy polityczne, różnimy się wiarą, czy w innych obszarach – to Polska powinna być pierwsza w sercu. W wielu sprawach, tak jak budżet unijny dla naszego kraju, jak sprawy dotyczące wartości rodziny (…) warto budować wizerunek Polski, ale na takiej zasadzie, żebyśmy wszyscy wzajemnie się szanowali i wrócili do chrześcijańskich wartości – zaznaczyła minister.

Cała rozmowa z minister Beatą Kempą dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj