fot. torun.pl

Toruń: protest „Stop tęczowej agresji”

W czwartek pod pomnikiem Kopernika na Starym Mieście w Toruniu odbył się protest „Stop tęczowej agresji” zorganizowany przez środowiska prawicowe.

Organizatorzy protestu m.in. z Klubu Konfederacji Toruń podkreślali, że chcą swoją obecnością pokazać sprzeciw wobec „tęczowej rewolucji”, którą – ich zdaniem – chce przeprowadzić skrajna lewica.

„Na początku chciałbym zaznaczyć, że osobom homoseksualnym należy się szacunek, tak jak pozostałym. Wynika to z samego faktu bycia człowiekiem. Nie chcemy dzisiaj protestować przeciwko homoseksualistom. Protestujemy przeciwko całemu ruchowi LGBT, który próbuję zawłaszczyć nasze życie publiczne” – mówił jeden z organizatorów protestu Jakub Dziadosz.

Zarówno on, jak i inni przemawiający podkreślali pokojowy charakter manifestacji. Dodawali, że ich celem jest spokojna rozmowa o ważnych dla nich sprawach. Argumentowali, że środowiska LGBT – ich zdaniem – podkreślając to, iż są dyskryminowane, wypaczają rzeczywistość, w której to — w opinii organizatorów protestu — to właśnie one są stroną dyskryminujących wszystkich o innych poglądach i przekonaniach.

Łącznie przed pomnikiem Mikołaja Kopernika zebrało się ok. 100 osób — w tym kontrmanifestanci. Policja ochraniająca zgromadzenie po jego zakończeniu wylegitymowała osoby, które w ich ocenie przebywały w tym miejscu pomimo tego, że nie zarejestrowały odrębnej demonstracji.

Rzecznik prasowa prezydenta Torunia Anna Kulbicka-Tondel informowała dwa dni temu o fakcie skierowania pisma do włodarza miasta przez m.in. Kolektyw Manifa Toruńska, Manifę Bydgoską i Marsz Równości w Toruniu, w którym te organizacje zwracały się z apelem o zakazanie zgromadzenia pod hasłem „Stop tęczowej agresji”.

Prezydent Torunia Michał Zaleski odpowiadając na ten apel, napisał m.in., że nie ma przesłanek do zakazania organizacji legalnych zgromadzeń.

PAP

drukuj