fot. wikipedia.org

Szczecin: Zidentyfikowano polskiego lotnika z dywizjonu 300

Genetycy z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie zidentyfikowali szczątki lotnika z 300 Dywizjonu Bombowego Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii. To por. Mikołaj Kirkilewicz, który zginął w 1945 r. Był pochowany na cmentarzu w belgijskim Lommel.

„To, że udało się przywrócić tożsamość lotnikowi, którego szczątki spoczywały w Belgii, jest dla nas ogromną satysfakcją. Zawsze cieszy, gdy możliwa jest identyfikacja polskich żołnierzy, bohaterów, ale też cywilów, których rodziny przez długie lata nie znały ich miejsca pochówku” – powiedział PAP w środę Andrzej Ossowski, koordynator Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów, działającej na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie.

Szczątki dwóch polskich żołnierzy specjaliści ze szczecińskiej uczelni, działający we współpracy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ekshumowali 2 grudnia ub.r. na Polskim Cmentarzu Wojennym w Lommel w Belgii.

„Na jednym ze szkieletów widoczne były obrażenia typowe dla katastrofy lotniczej. Odnaleźliśmy też artefakty: fragmenty kurtki mundurowej pilota RAF czy guzik z orłem w koronie” – powiedział Andrzej Ossowski.

Podkreślił, że prace poszukiwawcze i ekshumacyjne były poprzedzone wieloletnimi badaniami, prowadzonymi przez historyków i pasjonatów historii oraz pracowników MKiDN, co niezwykle ułatwiło proces identyfikacyjny.

„Mieliśmy materiał DNA od rodzin trzech lotników, którzy zginęli 2 marca 1945 r. Na podstawie badań historycznych i genetycznych udało się ustalić tożsamość jednego z nich – właśnie por. Kirkilewicza” – wskazałł Andrzej Ossowski.

Dodał, że trwają badania identyfikacyjne szczątków drugiego z ekshumowanych.

Por. Mikołaj Kirkilewicz był dowódcą samolotu Lancaster PB 854 BH-I, który został zestrzelony 2 marca 1945 r. w czasie dziennego nalotu na obiekty przemysłowe w Kolonii. Zginęła wówczas cała załoga.

Urodzony w 1917 r. Mikołaj Kirkilewicz przed wybuchem drugiej wojny światowej ukończył szkolenie w grupie obserwatorów w Szkole Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. W sierpniu 1939 r. uzyskał promocję oficerską. Miesiąc później dostał się do niewoli niemieckiej i uciekł z niej, ale już w listopadzie tego roku został aresztowany przez NKWD i skazany na 5 lat obozu pracy. Amnestia w lipcu 1941 r. pozwoliła mu opuścić łagier w rejonie Uchty w północnej Syberii. Pod koniec 1941 r. przedostał się do Buzułuku, gdzie formowały się polskie jednostki armii gen. Andersa.

Wiosną wraz z armią ewakuował się na Bliski Wschód, a stamtąd do Wielkiej Brytanii. Tam, po szkoleniach i egzaminach został zakwalifikowany do służby operacyjnej jako pilot. Po kolejnych szkoleniach i awansach otrzymał wraz z załogą przydział do 300 Dywizjonu Bombowego „Ziemi Mazowieckiej”, stacjonującego w Faldingworth.

Brał udział w operacjach bombardowania silnych ośrodków przemysłowych III Rzeszy w Monachium, Mannheim, Merseburgu i Politz (dzis. Policach). Lot, w którym zginął, był ósmym dla jego załogi. Por. Mikołaj Kirkilewicz został pośmiertnie odznaczony Odznaką Pilota nr 1766 oraz dwukrotnie Medalem Lotniczym.

Ceremonia wojskowa, związana z przywróceniem tożsamości por. Mikołajowi Kirkilewiczowi ma się odbyć 2 marca przyszłego roku, dokładnie 74 lata po śmierci lotnika, na Polskim Cmentarzu Wojennym w Lommel.

Polska Baza Genetyczna Ofiar Totalitaryzmów działa od 2012 r. Do tej pory specjaliści zidentyfikowali ponad 100 ofiar zbrodni komunistycznych i niemieckich, w tym Danutę Siedzikównę „Inkę”, Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę” i por. Tadeusza Stabrowskiego.

PAP/RIRM

drukuj