fot. PAP/Rafał Guz

Specjaliści IPN odnaleźli szczątki mogące należeć do ppor. Wacława Sobolewskiego ps. Sęk – jednej z ofiar obławy augustowskiej

Specjaliści IPN odnaleźli szczątki mogące należeć do ppor. Wacława Sobolewskiego ps. Sęk – jednej z ofiar obławy augustowskiej. Do odnalezienia szczątków doszło w pobliżu wsi Osowy Grąd niedaleko Augustowa.  Zostaną one poddane identyfikacji genetycznej.

IPN podkreślił, że jeżeli badania DNA potwierdzą tożsamość „Sęka”, będzie to bardzo ważny krok w przywracaniu pamięci o ofiarach zbrodni z lipca 1945 r.

To niezwykła wiadomość, która daje nadzieję – powiedział ks. prałat Stanisław Wysocki, prezes Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej.

Pragniemy dotrzeć do dołów śmierci, do naszych najbliższych, bohaterów narodowych, żeby upamiętnić ich w sposób niezwykle godny. To byli ludzie wierzący, składali przysięgę na krzyż – byli zatem wierni Bogu i ojczyźnie do końca swego życia. Więc należy im się wdzięczność za taką postawę, a jednocześnie godzi się, aby był im uczyniony prawdziwie katolicki pogrzeb, ale by ten pogrzeb odbył się w wymiarze państwowym, wojskowym, bo to przecież byli żołnierze Armii Krajowej – mówił ks. prał. Wysocki.

Wacław Sobolewski „Sęk” był jednym z dowódców oddziałów partyzanckich z okolic Augustowa. Po wojnie – w ramach obławy augustowskiej – padły one ofiarą agresji ze strony Sowietów. Według relacji, „Sęk” został zastrzelony podczas próby ucieczki w trakcie konwojowania.

Przypomnijmy, operacja sowietów, zwana obławą augustowską z 1945 r., uważana jest za największą zbrodnię popełnioną na Polakach po II wojnie światowej.

Wciąż nie wiadomo, gdzie są groby ofiar – ustalenie tego miejsca (lub miejsc) to jeden z celów trwającego od lat śledztwa prokuratorów białostockiego oddziału IPN.

RIRM

drukuj