fot. PAP/Leszek Szymański

„Solidarność” wnioskuje o emerytury stażowe

„Solidarność” złożyła u marszałek Sejmu Elżbiety Witek projekt ustawy ws. emerytur stażowych wraz z podpisami wymaganymi do zarejestrowania komitetu inicjatywy ustawodawczej. Aby Sejm zajął się projektem, konieczne jest zebranie minimum 100 tys. podpisów.

https://twitter.com/Tysol/status/1405759680991875072

Inicjatywa „Emerytura za staż” zakłada wprowadzenie tzw. emerytury stażowej dla osób, które uzbierają kapitał minimalny pozwalający na uzyskanie co najmniej minimalnej emerytury i osiągną staż: w przypadku kobiet – 35 lat okresów podlegania ubezpieczeniom społecznym, a w przypadku mężczyzn – 40 lat. Ma to być sposób na walkę z tzw. umowami śmieciowymi.

„Solidarność” na czele z jej przewodniczącym Piotrem Dudą dostarczyła dziś do Sejmu dokumenty konieczne do zarejestrowania komitetu inicjatywy ustawodawczej. Doszło też do krótkiego spotkania z marszałek izby Elżbietą Witek.

 Przed nami zbiórka podpisów i chcemy, aby było ich znacznie wiecej, niż 100 tys. – przekonuje Piotr Duda, dodając, że emerytury stażowe to element sprawiedliwości społecznej.

– Chodzi o to, żeby pracownik, który ma już uzbierany kapitał i odpowiedni staż pracy, czyli mężczyzna 40 lat, a kobieta 35 lat, mógł przejść na emeryturę stażową, bo ma wypracowany kapitał, a nie przechodzić na tzw. świadczenie przedemerytalne. Dlatego się nie zatrzymujemy. Jestem przekonany, że to lato będzie gorące, nie tylko w kwestii pogody, ale również dla „Solidarności”. My jesteśmy tylko inicjatorem, a to jest projekt obywatelski. Dlatego obywatele mają zbierać podpisy, jeżeli faktycznie chcą, aby politycy zasiadający w parlamencie przychylili się do naszego projektu ustawy – mówi Piotr Duda.

 „Solidarność” podaje, że przez pierwszych pięć lat obowiązywania emerytur stażowych na tym rozwiązaniu mogłoby skorzystać około 570 tys. osób. Potem ta liczba spadłaby do ok. 60 tys. osób rocznie.

RIRM/Zuzanna Dąbrowska 

drukuj