fot. PAP/Leszek Szymański

SN rozpatrzy kwestię rozumienia zwrotu „przeważającej działalności” sklepu przy ocenie dopuszczalności zwolnienia z zakazu niedzielnego handlu

Sąd Najwyższy zajmie się kwestią rozumienia zwrotu „przeważającej działalności” sklepu przy ocenie dopuszczalności zwolnienia z zakazu niedzielnego handlu. Do SN trafiło pytanie słupskiego sądu rozpatrującego sprawę przedsiębiorcy obwinionego o złamanie zakazu.

Sprawa dotyczy przedsiębiorcy obwinionego o nakazanie pracownikom prowadzenia handlu w podległych mu sklepach, czym złamał zakaz handlu w niedzielę. Zgodnie z ustawą grozi mu kara grzywny w wysokości od 1 do 100 tys. złotych.

Najpierw sąd rejonowy przedsiębiorcę uniewinnił, jednak po apelacji Państwowej Inspekcji Pracy, Sąd Okręgowy w Słupsku nabrał wątpliwości odnośnie interpretacji zapisów ustawy.

W ustawie dopuszczono szereg wyjątków od zakazu handlu, np. gdy przeważająca działalność polega na handlu kwiatami, pamiątkami lub sprzedaży wyrobów piekarniczych. Owa „przeważająca działalność” oznacza rodzaj takiej działalności, który został wskazany we wniosku o wpis do Krajowego Rejestru Sądowego.

W tej konkretnej sprawie jako przeważająca działalność była określona nie sprzedaż, ale „produkcja pieczywa i ciastek”. Jednocześnie sprzedaż detaliczna, z przewagą żywności, napojów i wyrobów tytoniowych, została ujęta jako działalność pozostała. W rzeczywistości jednak ostatnia działalność jest działalnością przeważającą w firmie, której prezesem jest obwiniony.

Dlatego słupski sąd nabrał wątpliwości, jak w tym kontekście interpretować hasło „przeważająca działalność”.

Pytanie sądu wpłynęło do SN w grudniu zeszłego roku. Na razie nie ma jeszcze wyznaczonego terminu na jego rozpatrzenie.

 

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj