fot. https://twitter.com/mblaszczak

Setki nielegalnych migrantów dziennie próbują przekroczyć polską granicę

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej jest nadal bardzo trudna, dlatego rząd chce przedłużenia stanu wyjątkowego. Z kolei opozycja i związane z nią media krytykują działania związane z zabezpieczaniem granicy.

Od początku kryzysu wywołanego przez reżim Alaksandra Łukaszenki polską granicę próbowało przekroczyć już blisko 10 tys. osób – poinformował rzecznik rządu, Piotr Müller.

– Codziennie setki migrantów próbują nielegalnie przekroczyć polską granicę. Straż Graniczna, wojsko i policja podejmują wszelkie działania, aby do tego nie dopuścić. Naszym obowiązkiem jest nie tylko zabezpieczyć granicę Polski, ale i Unii Europejskiej – mówił Piotr Müller.

Rada Ministrów podjęła uchwałę o skierowaniu do prezydenta Andrzeja Dudy wniosku o przedłużenie stanu wyjątkowego o 60 dni. Rekomendował to Radzie Ministrów minister spraw wewnętrznych i administracji, Mariusz Kamiński.

– Musimy mieć poczucie, że nasza granica jest ściśle strzeżona – oznajmił Mariusz Kamiński.

Służby ujawniły szokujące treści w telefonach nielegalnych imigrantów. Znaleziono dowody na powiązania zatrzymanych z tzw. Państwem Islamskim czy Talibami. Niektórzy zatrzymani mieli być szkoleni w Rosji. Na urządzeniach znaleziono także materiały o charakterze zoofilskim i pedofilskim.

– Cudzoziemiec gromadził liczne materiały wskazujące na zaburzenia seksualne w kierunku pedofilii i zoofilii. Zwolennik Talibów – tak służby go zidentyfikowały, do RP przybył szlakiem bałkańskim na Białoruś – powiedział Stanisław Żaryn.

Wśród polityków opozycji oburzenia nie wywołały zdobyte materiały, ale fakt ich publikacji przez polskie służby.

– Nie przypominało to dokumentów. Jak ja patrzę na chorą fascynację tego typu obrazami ze strony polityków PiS-u, to naprawdę nie chce się tego komentować – zaakcentował Jan Grabiec, rzecznik PO KO.

– Chciałbym, żeby polskie służby zajmowały się eliminacją zagrożeń, a nie robieniem błazeńskiego show przed kamerami – dodał Adrian Zandberg z Lewicy.

Polacy powinni wiedzieć, co dzieje się na granicy, a także kto próbuje się przedostać do naszego kraju – zaznaczył Mariusz Sieraczkiewicz, ekspert ds. mediów.

– Wszyscy Polacy, którzy się tym interesują, powinni o tym po prostu wiedzieć, że to, co dzieje się kilka metrów za polską granicą, ma znamiona totalnego zwyrodnienia – informował Mariusz Sieraczkiewicz.

Politycy związani z tak zwaną totalną opozycją, a także niektóre liberalne media twierdzą jednak inaczej.

– Tych zdjęć pokazanych publicznie przez ministrów spraw wewnętrznych i obrony postanowiliśmy nie pokazywać – podkreślono w TVN24.

Ich zdaniem należałoby raczej wpuścić do Polski wszystkich, którzy forsują granicę.

„Ta konferencja, owszem, była pewną ilustracją, ale głównie zbydlęcenia władzy” – napisał w mediach społecznościowych dziennikarz Tomasz Lis.

Europejski Trybunał Praw Człowieka zalecił polskiemu rządowi dopuszczenie do nielegalnych imigrantów prawników. Nie zgodziły się na to polskie służby. Organizacje pozarządowe próbują zmusić rząd do zmiany decyzji ws. stanu wyjątkowego. Są wśród nich Fundacja Ocalenie czy Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

– Mamy do czynienia tam z ludźmi, którzy przez wiele dni i tygodni są przez jedną i drugą Straż Graniczną przepychani z jednej strony na drugą w stanie skrajnego wycieńczenia i wygłodzenia, który zagraża ich zdrowiu i gdzie nikt nie niesie pomocy – mówiła Marta Górczyńska z Helsińskiej Fundacja Praw Człowieka.

Sytuację w podobny sposób opisuje białoruska propaganda oraz sam Alaksandr Łuszaszenka.

– To są ludzie, którzy chodzili tysiące kilometrów od południa. Krótko mówiąc, to katastrofa humanitarna na granicy. Sąsiad wprowadził alarm i nikogo nie wpuszczają, żeby nikt nie wiedział, że tam giną ludzie – wskazał prezydent Białorusi.

Mamy do czynienia z wojną hybrydową – podkreślił Sebastian Trojak, ekspert ds. bezpieczeństwa.

– Mamy do czynienia z operacją służb specjalnych, które traktują tych obcokrajowców jako narzędzie do swojej polityki – podsumował Sebastian Trojak.

Stanem wyjątkowym objęte są od 2 września bieżącego roku 183 miejscowości – 115 w woj. podlaskim i 68 w woj. lubelskim.

TV Trwam News

drukuj