fot.: sxc.hu

Sejm znowelizował ustawy kolejowe

Według nowych założeń koszty, które dotąd były finansowane z dotacji budżetowej, mają być finansowane z przychodów od przewoźników kolejowych. Natomiast koszty, które zarządca infrastruktury finansował z przychodów od przewoźników będą dopłacane z budżetu państwa. 

Nowelizacja zakłada także przekazanie w tym roku PKP PLK 500 mln zł z Funduszu Kolejowego. Dostosowuje także polskie prawo do wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który uznał, że obowiązujące wówczas przepisy  były źle sformułowane.

Leszek Miętek, przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych, podkreśla że nowe przepisy to jedynie kropla w morzu potrzeb.

– Obniżki powinny być jeszcze niższe tak, żeby zrównoważyć konkurencyjność między transportem samochodowym a kolejowym przy przewozie towarów i osób. Jeżeli tak się nie stanie to nie pomogą nawet wyremontowane tory. Nie będą jeździły pociągi, nie będzie podróżnych. Konkurencyjność w obszarze stawek dostępu do infrastruktury musi być zrównoważona – powiedział Leszek Miętek.

Stawki wyliczone zgodnie z wyrokiem ETS już obowiązują. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju pracuje natomiast nad rozporządzeniem, które dodatkowo regulowałoby sposób naliczania stawek i zapewniałoby ich trwałe obniżenie. To postulat od lat podnoszony przez przewoźników. Wskazują, że w Polsce tory należą do najdroższych na kontynencie, a ich stan jest fatalny.

 

RIRM

drukuj