Fot. PAP/Marcin Obara

Sędzia Tuleya blokuje proces porywaczy

Prokuratura domaga się od Sądu Okręgowego w Warszawie wycofania pytania prejudycjalnego do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu. Zablokowało ono postępowanie w sprawie członków tzw. gangu mokotowskiego porywającego ludzi. Autorem pytania jest sędzia Igor Tuleya, który wyrósł na bohatera totalnej opozycji.

W jednym ze swoich orzeczeń sędzia Tuleya porównał działania CBA przeciwko łapówkarzom do stalinowskich przesłuchań. Sędzia przyznał też gangsterowi skazanemu za zabójstwo ponad 260 tys. zł odszkodowania za pobyt w areszcie. Teraz, próbując zablokować reformę wymiaru sprawiedliwości, zawiesza proces w sprawie brutalnych porwań i kieruje pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

 „Zapowiedziane działania sądu znacznie wydłużają trwanie procesu i uderzają w pokrzywdzonych. Narażają ofiary porwań na dodatkową traumę związaną m.in. z odkładaniem w czasie przesłuchań koniecznych przed sądem, a dotyczących najbardziej dramatycznych wydarzeń w ich życiu” – komentuje działania sędziego Tulei prokuratura w Płocku.

Dodaje też, że Sąd Okręgowy w Warszawie nie potrzebuje odpowiedzi na pytanie, które zadał, żeby rozstrzygnąć sprawę. Po za tym Trybunał nie ma uprawnień do udzielenia takiej odpowiedzi. Oskarżonym w spawie przestępcom z tzw. gangu mokotowskiego grozi nawet 10 lat więzienia. Z pytaniem prejudycjalnym wystąpił też Sąd Okręgowy w Łodzi. Pyta m.in. o niezawisłość sędziowską w związku z wprowadzonym systemem dyscyplinarnym wobec sędziów.

 TV Trwam News/RIRM

drukuj