Sędzia K. Borszowska-Moszowska o „ślubowaniu” wybranych przez Sejm sędziów TK: Nie doszło do skutecznego objęcia urzędu przez te osoby, ponieważ to nie mogło wywołać skutków prawnych
Wydarzyła się inscenizacja ślubowania, bo to ślubowanie, które się odbyło, nie ma żadnych skutków prawnych. Wiemy, że marszałek Sejmu nie mógł odebrać ślubowania, nie mógł zastąpić pana prezydenta w tej roli. (…) Niewątpliwie nie doszło do skutecznego objęcia urzędu przez te cztery osoby, ponieważ to nie mogło wywołać skutków prawnych – mówiła w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, wykładowca Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.
W czwartek w Sejmie odbyła się uroczystość, podczas której – w obecności m.in. marszałka Włodzimierza Czarzastego oraz notariusza – sześcioro prawników wybranych do Trybunału Konstytucyjnego złożyło ślubowanie i odebrało uchwały Sejmu o wyborze. Sędziowie TK wybrani przez Sejm składali ślubowanie „wobec prezydenta”, mimo że prezydent RP nie wziął udziału w tym wydarzeniu. Dwoje z nich – Dariusz Szostek oraz Magdalena Bentkowska – kilka dni wcześniej złożyło już ślubowanie w Pałacu Prezydenckim.
– Wydarzyła się inscenizacja ślubowania, bo to ślubowanie, które się odbyło, nie ma żadnych skutków prawnych. Wiemy, że marszałek Sejmu nie mógł odebrać ślubowania, nie mógł zastąpić pana prezydenta w tej roli. Zatem te czynności, które były wczoraj podjęte, nazwałam dość opisowo de facto cyrkiem, bo dla mnie, jeżeli druga osoba w państwie, czyli marszałek Sejmu, dokonuje czynności, co do których nie ma umocowania prawnego, a jednocześnie osoby, które chcą być sędziami Trybunału Konstytucyjnego, chcą objąć ten urząd, biorą udział w tego rodzaju kabarecie. Pani sędzia wypowiadała słowa „wobec pana prezydenta”, a pana prezydenta tam nie było. Niewątpliwie nie doszło do skutecznego objęcia urzędu przez te cztery osoby, ponieważ to nie mogło wywołać skutków prawnych – wskazała Kamila Borszowska-Moszowska.
Obecność czwartkowym wydarzeniu w Sejmie dwojga sędziów, którzy już wcześniej złożyli ślubowanie wobec prezydenta RP, jest niezrozumiała – oceniła sędzia.
– Prezes Trybunału Konstytucyjnego informował wczoraj, te osoby wczoraj przystąpiły do pracy, czyli zostały im przydzielone sprawy, skutecznie nawiązał się w stosunku do nich stosunek służbowy sędziego TK. W mojej ocenie niewłaściwie się zachowali, dlatego że sędzia Trybunału Konstytucyjnego, jak każdy sędzia zresztą, musi być nieskazitelnego charakteru, musi dawać swoim zachowaniem przykład, a tu mamy do czynienia z sytuacją, kiedy oni wzięli udział w tej hucpie. (…) Zresztą, proszę zwrócić uwagę, że nawet nie były tam obecne praktycznie żadne osoby z rządu – podkreśliła gość „Aktualności dnia”.
Wykładowca AKSiM przypomniała, że prezydent Karol Nawrocki nie podjął decyzji o odmowie odebrania ślubowania wobec pozostałej wskazanej przez Sejm czwórki nowych sędziów Trybunału, lecz wstrzymał się z decyzją w tej sprawie.
– Do czego jest upoważniony na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K34/15, gdzie Trybunał powiedział, że w wyjątkowych sytuacjach, jeżeli prezydent ma wątpliwości, może to zbadać. Z tego, co informuje Kancelaria Prezydenta, o te informacje [prezydent – red.] zwracał się do marszałka Sejmu, nie uzyskał takich informacji, ale jednocześnie nie podjął decyzji, że odmawia. Mamy więc do czynienia z sytuacją, kiedy te osoby, w oczekiwaniu na decyzję pana prezydenta o odebraniu ślubowania, próbują sobie w jakiś sposób zastąpić to ślubowanie, a przecież to i tak nie ma mocy prawnej. Jest to więc całkowicie niezrozumiałe – zaznaczyła rozmówczyni Radia Maryja.
Osobnym zagadnieniem pozostaje fakt, że dwójka spośród szóstki nowych sędziów Trybunału formalnie nadal pozostaje sędziami sądów powszechnych. W opinii Kamili Borszowskiej-Moszowskiej powinni oni zrezygnować z funkcji sędziów sądów powszechnych, mimo że Prawo o ustroju sądów powszechnych nie zawiera takiego obowiązku.
– Z oczywistych względów wydaje mi się, że te osoby po prostu powinny się zrzec [funkcji sędziego sądu powszechnego – red.], bo nie można jednocześnie pobierać wynagrodzenia tu i tu. Nie można być sędzią sądu powszechnego i sędzią Trybunału Konstytucyjnego – wyjaśniła sędzia.
Wzięcie udziału szóstki nowych sędziów TK w czwartkowej uroczystości w Sejmie może zostać odczytane jako zrzeczenie się urzędu, co wyraźnie zaznaczył szef Kancelarii Prezydenta, minister Zbigniew Bogucki.
– Wczoraj Kancelaria Prezydenta, minister Bogucki wskazał, że jeżeli te osoby podejmą takie działania, to może być to odczytane jako zrzeczenie się urzędu sędziego TK. Pamiętajmy, że odmowa złożenia ślubowania, ale tego właściwego, skutkuje zrzeczeniem się urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Teraz możemy mieć do czynienia z bardzo ciekawymi sytuacjami. Jeżeli pan prezydent np. w najbliższym czasie podejmie decyzję, że jednak odbierze ślubowanie, a te osoby same od wczoraj twierdzą, że to ślubowanie złożyły, to pewnie tam nie pójdą na to ślubowanie, to zostanie to poczytane jako odmowa złożenia ślubowania – zwróciła uwagę gość „Aktualności dnia”.
Całą rozmowę z sędzią Kamilą Borszowską-Moszowską w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].
radiomaryja.pl



