fot. PAP/Mateusz Marek

S. Kaleta: Sądy warszawskie próbują wyrzucić do kosza gigantyczną pracę komisji weryfikacyjnej

Sądy warszawskie próbują wyrzucić do kosza gigantyczną pracę komisji weryfikacyjnej – ocenił przewodniczący tej komisji Sebastian Kaleta odnosząc się do uchylenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny decyzji komisji weryfikacyjnej ws. ul. Dahlberga 5. Oświadczył, że w tej sprawie zostanie skierowana skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił dziś decyzję sejmowej komisji weryfikacyjnej z czerwca zeszłego roku ws. nieruchomości przy ul. Dahlberga 5 i umorzył dalsze postępowanie. Skargę na rozstrzygniecie komisji złożył m.in. nazywany przed media „handlarzem roszczeń” Marek M.

Sebastian Kaleta odniósł się do decyzji WSA podczas konferencji prasowej w Ministerstwie Sprawiedliwości.

„Sądy warszawskie próbują wyrzucić do kosza gigantyczną pracę komisji weryfikacyjnej. Pracę, która służyć ma ludziom, którzy przez lata byli pokrzywdzeni, którzy byli nękani, którym odbierano wiarę w sprawiedliwe państwo” – podkreślił.

Zaznaczył, że komisja weryfikacyjna będzie działała konsekwentnie.

„Oświadczam, że w tej sprawie zostanie skierowana skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia” – zapowiedział przewodniczący komisji.

„To, co się dzieje obecnie w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie, wywołuje głębokie oburzenie, nie tylko moje jako przewodniczącego komisji. Bo my, jako komisja, stosujemy prawo, które uchwalił parlament, podpisał prezydent, a dzisiaj sąd stwierdził tak, jakby to prawo w ogóle nie obowiązywało” – podkreślił Sebastian Kaleta.

Jak mówił, WSA w uzasadnieniu stwierdził, że komisja weryfikacyjna „nie ma prawa badać warszawskiej reprywatyzacji przed majem 2017 roku”, czyli czasem, kiedy powstała komisja. Sebastian Kaleta zaznaczył, że jednocześnie sąd nie zakwestionował konstytucyjności przepisów o komisji, „tylko sobie wyinterpretował znacznie ustawy o komisji”.

Przewodniczący komisji weryfikacyjnej dodał, że sąd uznał również, że nie można stwierdzić, że wydanie decyzji reprywatyzacyjnej miało związek z sytuacją lokatorów po zwrocie kamienicy przy ul. Dahlberga 5. Sebastian Kaleta ocenił, że rozstrzygnięcie sądu to „bardzo niepokojący precedens”.

Sąd w uzasadnieniu wyroku wskazał m.in., że decyzje w sprawie tej nieruchomości zostały wydane przed wejściem w życie ustawy o komisji reprywatyzacyjnej.

„Nabywając roszczenia dekretowe, podmiot, który te roszczenia nabył, nie mógł wiedzieć, że w przyszłości z tego tytułu będą dla niego wynikały jakieś negatywne skutki prawne” – zaznaczyła sędzia Anna Falkiewicz-Kluj.

Takie nieprawomocne rozstrzygniecie sądu, jeśli się uprawomocni – jak powiedziała pełnomocniczka m.st. Warszawy mec. Elżbieta Buczek – kończy sprawę nieruchomości przy ul. Dahlberga 5, a decyzje reprywatyzacyjne pozostają w mocy.

W czerwcu zeszłego roku komisja weryfikacyjna uchyliła trzy decyzje reprywatyzacyjne ws. Dahlberga 5 z 2006 r. (dot. nieruchomości z budynkiem), 2008 r. (dot. gruntu) i 2011 r. (dot. nieruchomości z garażami). Nakazała też miastu przejęcie w zarząd części ułamkowych nieruchomości, stanowiących udział biznesmena nazywanego przed media „handlarzem roszczeń” Marka M. oraz jego matki i jeszcze jednej osoby – łącznie 8/12.

Jak uzasadniała komisja, doszło do rażącego naruszenia „zasady prawdy obiektywnej przez prezydent Warszawy poprzez nieustalenie przesłanki posiadania gruntów i złożenia wniosku dekretowego”. Ponadto, w ocenie komisji, wydanie decyzji reprywatyzacyjnej doprowadziło do skutków rażąco sprzecznych z interesem społecznym, w szczególności w postaci utrudnienia korzystania z lokalu, gdyż w wyniku wydania decyzji reprywatyzacyjnych na nieruchomości przy ul. Dahlberga 5 miało miejsce wiele naruszeń praw lokatorów. Komisja oceniła także, iż przeniesienie roszczeń do nieruchomości nastąpiło w zamian za świadczenie rażąco niewspółmierne do jej wartości.

W lutym bieżącego roku WSA oddalił skargi na decyzje komisji weryfikacyjnej złożone przez strony postępowania, w tym przez m.st. Warszawa, w sprawach nieruchomości przy ul. Łochowskiej 38, Kazimierzowskiej 34 i Morszyńskiej 27. W mocy pozostała także decyzja komisji dotycząca dawnej ul. Królewskiej 39.

Z kolei w sierpniu br. WSA uchylił decyzje komisji dotyczące nieruchomości przy ul. Lutosławskiego 9 i ul. Jagiellońskiej 27. W początkach czerwca stwierdził zaś nieważność trzech decyzji komisji weryfikacyjnej ws. działek na pl. Defilad pod dawnymi adresami: Złota 19, Zielna 7/Złota 17 i Chmielna 50. W maju WSA uchylił decyzję komisji dotyczącą nieruchomości przy ul. Smolnej 32. Wcześniej – w początkach kwietnia – uchylił zaś decyzje komisji dotyczące nieruchomości przy ul. Otwockiej 10 i Łomżyńskiej 44.

PAP

drukuj