Rząd chce wspierać rodzinne formy opieki zastępczej

Chcemy wspierać rodzinne formy opieki zastępczej, aby domy dziecka znikały z polskiego pejzażupowiedział dziś w Senacie Bartosz Marczuk, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Polityk przedstawił senatorom informacje nt. realizacji ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej w 2015 roku.

Wiceminister Bartosz Marczuk podkreślił, że rodzinne formy opieki są tańsze niż zinstytucjonalizowane. Utrzymanie dziecka w domach opieki jest ponad dwukrotnie wyższe – wynosi obecnie ok. 4 tys. zł.

Resort będzie stawiać na opiekę zastępczą w rodzinach, ale chce też zmienić politykę prowadzoną wobec ośrodków adopcyjnych – mówił Bartosz Marczuk.

– Ta polityka nie jest do końca taka, na jakiej by nam zależało. Zależy nam na tym, żeby była różnorodność, jeżeli chodzi o ośrodki adopcyjne, czyli żeby one były zarówno niepubliczne, jak i publiczne. Wydaje się, że polityka marszałków idzie trochę jednak w tę stronę, że preferuje własne środki publiczne. Ja spotykam się z przedstawicielami ośrodków niepublicznych i wydaje się, że tutaj rzeczywiście jest taka sytuacja, że niepubliczne ośrodki adopcyjne – można powiedzieć – są nieco „dyskryminowane”. Myślimy jak tej sytuacji zaradzić. Zależy nam przede wszystkim na różnorodności ze względu na efektywność systemu jak i wartości – wyjaśnił Bartosz Marczuk.

Wiceminister odniósł się także do roli asystentów rodziny, którzy zapobiegają kryzysom w rodzinach i powodują, że do pieczy zastępczych trafia mniej dzieci. Jak ocenił, sytuacja – jeśli chodzi o liczbę asystentów w Polsce – jest dobra. Polskie samorządy zatrudniają obecnie ok. 4 tys. asystentów rodziny.

RIRM

drukuj