fot. PAP

Bieda przyczyną odbierania dzieci rodzinom. Rząd nie reaguje

Bezczynność rządu wobec wzrostu biedy polskich rodzin, sprzyja odbieraniu im dzieci –  alarmują rodzice i organizacje społeczne. Dane są niepokojące: 2 tys. polskich dzieci jest oddzielone od rodzin z powodu trudnej sytuacji materialnej.

Blisko 1,5 miliona dzieci żyje w biedzie lub niedostatku informuje GUS. Jedna z gazet napisała, że ponad pół miliona dzieci nie dojada, 450 tys. nie ma wszystkich podręczników, bo rodziców nie stać. Z powodu biedy 530 tys. dzieci nie chodzi do specjalistów.

Prof. i poseł Józefa Hrynkiewicz twierdzi, że rząd ucieka przed problemem od dawna. Sprawa ubóstwa pojawia się czasami w mediach – wtedy jest wyciszana.

– Sprawa podstawowa, jak dożywianie w szkołach, nie jest przez rząd załatwiona właściwie. Rząd nie chce przyjąć ustawy o tym, żeby były stale przyznane fundusze na dożywianie dzieci. To rzecz absolutnie skandaliczna. Dlaczego nie chce przyjąć ustawy? Bo jeśli nie przyjmie ustawy, to można raz dać więcej, raz dać później. Zresztą do tej pory nie zostały wszystkie te podstawowe dokumenty zatwierdzone i w związku z tym gminy nie mają za co karmić dzieci. Zima ciężka, a dzieci nie dostają pożywienia w szkole – mówi prof. Józefa Hrynkiewicz.  

Coraz częściej wykorzystuje się też kompetencje organów państwowych do odbierania dzieci ze słabo uzasadnionych powodów. Przyczyną bywa m.in. dłuższa nieobecność w szkole wynikającą z choroby, czy bezrobocie rodziców.

Rząd doprowadził do tego, że w Polsce kolejne dziecko oznacza wzrost ubóstwa w rodzinie – podkreśla poseł Józefa Hrynkiewicz.

– To głównie ubóstwo jest przyczyną odbierania dzieci i rząd na to absolutnie nie reaguje. Nie reaguje na to ani minister finansów, nie reagują na to sądy, nie reagują na to ministerstwa. W Polsce urodzenie dziecka – szczególnie trzeciego – jest gwarancją, że ta rodzina będzie bardzo biedna, że w tej rodzinie pojawi się naprawdę skrajne ubóstwo – twierdzi poseł.

RIRM 

drukuj