fot. PAP/Vladyslav Musiienko

Rezolucja bez zapisów o ludobójstwie. Prezydent K. Nawrocki: Kwestia UPA i ludobójstwa na Polakach nie podlegają negocjacjom

W Parlamencie Europejskim, choć wielokrotnie, wczoraj i dziś, głośno wybrzmiała prawda o ludobójstwie na Wołyniu, to takich zapisów zabrakło w rezolucji dotyczącej akcesji Ukrainy do Unii. Domagali się ich europosłowie Prawa i Sprawiedliwości. Prezydent Karol Nawrocki, który w Ankarze miał okazję rozmawiać z Wołodymyrem Zełenskim, podkreślił jednoznacznie, że kwestia UPA i ludobójstwa na Polakach, nie podlegają negocjacjom.

Rozmowa prezydentów Polski i Ukrainy, do której doszło w kuluarach zakończonego dziś szczytu NATO, trwała około godziny.

– Nie udało się nam na tym spotkaniu rozwiązać kwestii historycznych – podkreślił Karol Nawrocki.

Rozmowa prezydenta Polski z Wołodymyrem Zełenskim była ostatnią, jaką odbył przed konferencją prasową, na której podsumował to, co działo się w Ankarze.

– Kwestia symboliki UPA i ludobójstwa na Wołyniu jest dla nas Polaków nienegocjowalna – zaznaczył Karol Nawrocki.

Polski przywódca sygnalizował Wołodymyrowi Zełenskiemu, że gloryfikując UPA Ukraina nie wejdzie do Unii Europejskiej. Dokładnie takich zapisów, w przyjętej dziś rezolucji Parlamentu Europejskiego na temat akcesji Ukrainy, domagali się europosłowie Prawa i Sprawiedliwości. Ich poprawki uzależniały negocjacje od potępienia banderyzmu. Wszystkie zostały jednak odrzucone. W rezolucji znalazły się zapisy o UPA, znacznie łagodniejsze, bo uznające za niepotrzebną eskalację nadania jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia bohaterów UPA. Dokument przywołuje co prawda ofiary ukraińskich nacjonalistów, ale nie precyzuje ich liczby.

– Nie padło też sformułowanie ludobójstwo – wskazał Michał Dworczyk, poseł PiS do PE.

Europosłowie Prawa i Sprawiedliwości podejmowali kolejne próby przeforsowania do rezolucji zapisów potępiających ukraiński nacjonalizm jako ideologii mocno zakorzenionej w niemieckim nazizmie. Na forum Parlamentu Europejskiego głośno o UPA mówił dziś europoseł Jacek Ozdoba.

– Odpowiadają za ludobójstwo i współpracę z Hitlerem – podkreślił Jacek Ozdoba, poseł PiS do PE.

– Zabrakło potępienia nawiązywania do nazizmu przez aktualną – teraz już trzeba mówić rządową – ukraińską propagandę – mówił Michał Dworczyk.

Europosłowie Prawa i Sprawiedliwości winią za to m.in. Koalicję Obywatelską i Polskie Stronnictwo Ludowe, które są częścią Europejskiej Partii Ludowej, największej frakcji w Parlamencie Europejskim. Słowa ludobójstwo, choć nie znajdziemy w samej rezolucji, to w swoim wystąpieniu sięgnął po nie europoseł Andrzej Halicki z KO.

– Nie ma miejsca na gloryfikowanie zbrodniarzy. Żadne euro nie może być wydane na te oddziały, które mają imię zbrodniarzy odpowiedzialnych za ludobójstwo – zaznaczył Andrzej Halicki, poseł KO do PE.

Historię swojej rodziny w debacie postanowił opowiedzieć europoseł Arkadiusz Mularczyk, który przypomniał, że jego najbliżsi w 1944 roku mieszkali w Małopolsce Wschodniej, terenach, które przed II wojną światową należały do Polski.

– W mojej rodzinie pamięć o zbrodniarzach z UPA jest taką samą pamięcią, jak o niemieckich nazistach – mówił Arkadiusz Mularczyk, poseł PiS do PE.

Uczczenie ofiar ludobójstwa, za którym stali ukraińscy nacjonaliści, od lat w Polsce ma miejsce 11 lipca. Krwawa Niedziela była kulminacją zbrodni dokonanej na Polakach. W przededniu uroczystości rocznicowych lwowska komisja obwodowa postuluje, by rok 2027 otrzymał imię zbrodniarza Romana Szuchewycza. Jednocześnie emocje eskaluje Kyryło Budanow, szef kancelarii prezydenta Ukrainy, na jednym tchu wymieniając Polskę obok Rosji jako kraj, który próbuje stawiać Ukrainie ultimatum.

– Bez urazy wobec Polski, ale Rosja jest nieco potężniejsza niż Polska. Z informacji, które posiadam, wynika, że oni przygotowują cały szereg działań prowadzących do eskalacji – mówił Kyryło Budanow.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Bartosz Grodecki, podkreślił, że Budanow jest w błędzie, a wyłączną odpowiedzialność za eskalację ponosi prezydent Zełenski i jego otoczenie.

– To jest w tym momencie przerzucanie tej odpowiedzialności na naszą stronę. Ukraińcy to zaczęli i zrobili błąd. Mają szansę się z tego wycofać – wskazał Bartosz Grodecki.

W reakcji na nazwanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imieniem bohaterów UPA, prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

TV Trwam News

drukuj