fot. PAP/Marcin Obara

Projekt tzw. ustawy degradacyjnej przyjęty przez rząd

Rada Ministrów przyjęła dziś projekt tzw. ustawy degradacyjnej. Zakłada on możliwość pozbawiania stopni wojskowych żołnierzy w stanie spoczynku, którzy byli członkami m.in. Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Przyjęcie projektu ustawy degradacyjnej to opowiedzenie się po stronie ofiar, a przeciwko złu – powiedział premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej.

Tym projektem ustawy chcemy przywrócić podstawowy porządek moralny – zaznaczył.

– Marzeniem naszego pokolenia było to, żeby tę sprawiedliwość przywrócić już na początku okresu zmian, okresu transformacji, jednak nie było to możliwe. Ale staje się to dzisiaj możliwe i (…) chcemy naprawić trochę tego zła i przyjmujemy w związku z tym projekt ustawy, który to umożliwia – oświadczył premier.

Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak podkreślił, że ustawa ma wymiar symboliczny.

– Ta ustawa przywraca normalność, sprawiedliwość. Ta ustawa została podjęta przez rząd RP w dniu szczególnym: Narodowym Święcie Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Dziś jest 1 marca, więc dodatkowo symboliczny charakter tej ustawy możemy określić w tym wymiarze. Rok 2018 jest też rokiem symbolicznym, bo to rok 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości – wskazywał szef MON.

Jest coś bardzo symbolicznego, że właśnie w takim dniu (Narodowym Dniu Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” – przyp. red.) dokonywać się będzie degradacja stopni oficerskich i podoficerskichmówił w środę w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości.

Reakcja państwa jest tutaj mocno spóźniona – wskazał z kolei gen. Zbigniew Nowek, były szef Agencji Wywiadu.

– Nie przeprowadzono zerwania z systemem komunistycznym, nomenklatura się uwłaszczyła, ustalenia okrągłostołowe traktowano jako święte – zaznaczył gen. Nowek.

Teraz przyszedł czas na nadrabianie zaległości. Lista zarzutów kierowana pod adresem Wojciecha Jaruzelskiego jest długa – dodał.

– W 1968 roku to on dokonał czystek antysemickich w armii polskiej, był ministrem obrony narodowej w 1970 r., kiedy wojsko strzelało do stoczniowców. To on stał na czele Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, kiedy wprowadzano stan wojenny – wyliczał były szef Agencji Wywiadu.

Dziś projekt ustawy został przyjęty przez rząd. Degradacji generałów – w myśl projektu – ma dokonać minister obrony narodowej za zgodą prezydenta. Projekt ma jednak swoich przeciwników – tych samych, którzy wczoraj w Brukseli kwestionowali ustawę obniżającą emerytury byłym funkcjonariuszom SB – dodał Michał Wójcik.

– Wiedzieliśmy, że cały proces będzie wyczerpany, czyli będą odwołania, które będą rozpatrywane przez sąd – Sąd Okręgowy w Warszawie, że te osoby będą się odwoływały, że za wszelką cenę będą się starały utrzymać te przywileje – powiedział wiceminister sprawiedliwości.

TV Trwam News/RIRM

drukuj