fot. lublin.eu

Prof. A. Gil: Albo się przebudzimy, albo co kilka dni będziemy zastanawiali się, kto będzie następny

Ofiary z Hiszpanii dołączają do długiego ciągu męczenników, którzy płacą za postawę swoich elit, tych, którzy powinni im zapewnić bezpieczeństwo – ocenił politolog prof. Andrzej Gil.

Ekspert zaznaczył, że nic nie wskazuje, by atak w Hiszpanii zakończył serię zamachów z którą mamy do czynienia w ostatnim czasie.

– Wydaje się, że jako Europejczycy musimy przyzwyczaić się do tego, że tak będzie, ponieważ nie ma w nas siły, chęci zmiany. Mówię tutaj o całym kontynencie. Ci, którzy chcą coś zmienić, są prześladowani, są w jakiś sposób stygmatyzowani. Albo się przebudzimy i spróbujemy coś zmienić, albo co kilka miesięcy czy co kilka tygodni, a być może niedługo co kilka dni będziemy zastanawiali się kto będzie następny – powiedział prof. Andrzej Gil.

Wczoraj po południu kierowca furgonetki wjechał w tłum w centrum Barcelony, zabijając co najmniej 13 osób i raniąc ponad 100. Sprawca ataku, do którego przyznało się ISIS, wciąż pozostaje na wolności.

Dziś nad ranem w nadmorskim kurorcie Cambrils grupa napastników wjechała samochodem w grupę ludzi, raniąc siedem osób. Policja zabiła pięciu sprawców tego ataku.

Zdaniem władz Hiszpanii, osiem osób mogło należeć do komórki terrorystycznej odpowiedzialnej za zamach w Barcelonie, a grupa ta planowała wykorzystać w ataku butle z butanem – podał Reuters.

RIRM

drukuj