Przedstawiono raport podsumowujący dwuletnią pracę sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa
Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa przedstawiła jawną część raportu podsumowującego jej dwuletnie prace. Dokument obejmuje ustalenia dotyczące zakupu, finansowania oraz wykorzystywania izraelskiego oprogramowania szpiegującego.
Według ustaleń komisji, Pegasus był wykorzystywany bez wymaganej akredytacji ABW, a zebrane systemem materiały miały być w dyspozycji izraelskiego producenta. Pegasus miał też nie działać w serwerowni CBA. Wcześniej premier Donald Tusk oskarżył poprzednią władzę o zakup oprogramowania, nad którym nasze służby miały nie mieć pełnej kontroli. PiS stanowczo odpiera te zarzuty. Mówił o tym w poniedziałek rzecznik partii, Rafał Bochenek.
– Bujda na resorach, proszę Państwa. Te dane były w pełni szyfrowane, anonimizowane, w pełni zabezpieczone. To oprogramowanie funkcjonowało i było wykorzystywane przez te służby, tak jak wymagają tego standardy demokratyczne, praworządnościowe, za zgodą sądów. I absolutnie, wbrew temu, co Donald Tusk próbuje dzisiaj imputować opinii publicznej, to nie była jakaś masowa inwigilacja, tylko dotyczyło to działań operacyjnych, kontroli operacyjnej, dotyczyło to tylko i wyłącznie osób, które dopuszczały się bardzo poważnych przestępstw – zaznaczył.
Poseł Mariusz Gosek przypomniał z kolei, że raport komisji nie powoduje żadnych konsekwencji prawnych, bo gremium to nie mogło działać po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2024 roku. Trybunał orzekł wtedy, że powołanie komisji było niezgodne z Konstytucją – przypomniał polityk.
– Prawo obowiązuje wszystkich. Jeżeli członkowie Komisji śledczej Pegasus uznają, że można nie przestrzegać ustawy zasadniczej, to za chwilę ktoś powie, że ja nie będę uznawał ustawy Kodeks karny, tak? I będę mógł popełniać czyny, które tam są opisane. To nie będzie wiązało ze sobą skutków prawnych. A tu mieliśmy do czynienia z sytuacją, gdzie – jak podają media – komisja kosztowała ponad 5 milionów złotych. Bardzo ważne jest też to, że równolegle do tej igrzyskowej komisji funkcjonował w Prokuraturze Krajowej zespół śledczy prokuratorów, którzy zajmowali się tym samym (…).Tutaj doszło do kompletnego pomieszania z poplątaniem – wyjaśnił Mariusz Gosek.
Przez dwa lata komisja śledcza ds. Pegasusa przesłuchała kilkudziesięciu świadków i wysłała zawiadomienia do prokuratury. W poniedziałsek poinformowała o zawiadomieniach do prokuratury dotyczących polityków, funkcjonariuszy służb i prokuratorów. Wśród nich są m.in. byli ministrowie: Zbigniew Ziobro, Michał Woś, Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik.
RIRM



