fot. flickr.com

Czy po zamachach w Katalonii UE zmieni swoją politykę migracyjną?

Czy kolejne ataki terrorystów i śmierć Europejczyków zmuszą unijnych urzędników do rewizji swojej polityki wobec migrantów? Na razie przed siedzibą Komisji Europejskiej opuszczono flagi, a jej przewodniczący Jean Claude Juncker wystosował specjalny list do premiera Hiszpanii. Polskie władze nieugięcie stoją na stanowisku, że przymusowy mechanizm relokacji emigrantów jest poważnym błędem.

Przed ambasadą Hiszpanii w Warszawie pojawiły się dziś kwiaty. Nie tylko od polskich władz, ale także od solidaryzujących się z ofiarami zwykłych ludzi. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w tej sprawie wydało specjalne oświadczenie.

Stanowczo potępiamy ataki świadomie wymierzone w osoby bezbronne, w tym dzieci, przez tchórzy przypisujących sobie fałszywie wyższe cele – czytamy w oświadczeniu MSZ.

We wrześniu ma się wyjaśnić sytuacja krajów, które nie chcą przyjąć uchodźców. W tym gronie jest Polska. Rząd Beaty Szydło konsekwentnie odmawia zaakceptowania przymusowej relokacji. Unia Europejska grozi wysokimi karami finansowymi, a minister spraw wewnętrznych mówi, że relokacja jest gorsza od unijnych kar. Politycy totalnej opozycji, którzy chcieli dla emigrantów szeroko otworzyć nasze granice, nie widzą związku między ich napływem, a zamachami.

– Stawianie znaku równości pomiędzy uchodźcami, a terrorystami jest czymś nieuprawnionym. Proszę pamiętać, że jednak uchodźcy to w większości kobiety i dzieci ratujące własne życie – twierdzi Marcin Kierwiński, poseł PO.

Lewicujące elity krajów zachodu swoją nieodpowiedzialną polityką migracyjną doprowadzają do obniżenia bezpieczeństwa własnych obywateli – mówi ekspert do spraw bezpieczeństwa dr Łukasz Kister.

Te kraje, które sprzeciwiają się przyjmowaniu nielegalnych imigrantów, nie są celami zamachów terrorystycznych, a właśnie te, które najbardziej otwierają się, które wręcz traktują imigrantów lepiej niż własnych obywateli – tam dochodzi do zamachów – zauważa dr Łukasz Kister.

Kukiz 15′ konsekwentnie namawia polski rząd, aby skorzystał ze swoich uprawnień i rozpisał referendum. Jego wynik da mandat społeczny rządowi do wypowiadania stanowiska przed Komisją Europejską. Według posła Jarosława Sachajki problem uchodźców wiąże się z nietrafioną polityką multi-kulti zaproponowaną przez Angelę Merkel oraz niżem demograficznym.

– Mam nadzieje, że w tej chwili Komisja Europejska powie szczerze, że tu chodzi o projekt ekonomiczny. W Niemczech brakuje 3 mln miejsc pracy. W ogóle cała Europa nam umiera. Mamy coraz mniej rodzących się dzieci. To jest ten problem pomysłu, żeby sprowadzić sobie pracujących – wskazuje Jarosław Sachajko.

Polska nie jest na pierwszej linii ognia, ale to nie oznacza, że nie powinniśmy rozwijać służb czy monitorować sytuacji.

– Na szczęście mamy taką sytuację w Polsce, że jesteśmy z dala od tego i musimy robić wszystko, aby ta sytuacja miała w dalszym ciągu miejsce, czyli musimy unikać tych zagrożeń – zaznacza politolog Marcin Krzyżanowski.

Ciężarówka, maczeta czy nóż – to niektóre z elementów terrorystów, których służby nie są w stanie kontrolować. I nie należy się spodziewać, że to koniec – mówi politolog Jarosław Komorniczak.

 – Największym problemem jest zmiana taktyki działania, która z jednej strony obniża radykalnie koszty działania, a z drugiej strony utrudnia wykrywanie potencjalnych zamachów, czyli przestawienie na tzw. taktykę „samotnych wilków” z użyciem takich narzędzi, jak chociażby samochód – podkreśla Jarosław Komorniczak.

Wypieranie terrorystów z ich enklaw na Bliskim Wschodzie pcha ich do Europy – wskazuje dr Wojciech Wosek z Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu w Gdyni.

– Im bardziej się będzie kurczyć Państwo Islamskie na swoich pierwotnych terenach, czyli na terenie Syrii, Iraku, tym bardziej jego bojownicy będą się rozpraszać w tych najbardziej newralgicznych punktach świata, a niestety jednym z najbardziej newralgicznych punktów świata jest obecnie Europa – zwraca uwagę dr Wojciech Wosek.

Kolejne zamachy terrorystyczne zmuszają do refleksji, ale też stawiają kolejne pytania o to, w którym kierunku pójdzie Europa. Czy politycy europejscy będą dalej prowadzić otwartą politykę migracyjną? Widać wyraźnie, że europejskie lewicowe elity zamykają oczy na problem. W przeciwnym razie konieczne byłoby uznanie, że grecka kultura, rzymskie prawo i chrześcijańska moralność to wartości, do których Europa musi wrócić.

TV Trwam News/RIRM

drukuj