fot. PAP/EPA

Prezydent: Jeśli obywatele zachowują się nieodpowiedzialnie, trzeba troszkę zaostrzać restrykcje

Trzeba obserwować, jak zachowują się obywatele. Jeżeli zachowują się nieodpowiedzialnie, to trzeba wtedy troszkę zaostrzać restrykcje, bo obowiązkiem władz jest dbać o bezpieczeństwo obywateli i władza nie ma innego wyjścia, musi to czynić w sposób generalny – powiedział prezydent Andrzej Duda.

Prezydent został zapytany we wtorek w Polsat News, czy współpracował z rządem w sprawach takich jak np. negocjacje nad budżetem UE i wprowadzenie obostrzeń w związku z pandemią koronawirusa. Jak podkreślił „we wszystkich kwestiach obostrzeń trzeba się kierować zasadami i regułami zdrowego rozsądku i obserwować reakcje społeczne”.

Pytany, jaka jest jego ocena sposobów wprowadzenia obostrzeń przez rząd, ocenił, że w społeczeństwie zawsze będzie „grupa zachwycona” oraz grupa, „która się obawia i uważa, że powinny być pełne obostrzenia, bo trzeba się chronić przed pandemią koronawirusa”.

„(Oni) ze wszystkich sił będą wskazywali przykład Niemiec i innych krajów zachodnich, gdzie restrykcje idą znacznie dalej i były dużo wcześniej wprowadzane niż w Polsce. Epidemiolodzy będą narzekali, że to wszystko za późno, a z drugiej strony znajdzie pani grupę osób, która powie: >>a po co to w ogóle wprowadzać<<” – zaznaczył.

„Ja uważam, że trzeba działać rozsądnie, ale trzeba obserwować, jak zachowują się obywatele. Jeżeli zachowują się nieodpowiedzialnie, to trzeba wtedy troszkę zaostrzać restrykcje, bo obowiązkiem władz jest dbać o bezpieczeństwo obywateli i władza nie ma innego wyjścia, musi to czynić w sposób generalny” – podkreślił Andrzej Duda.

Odniósł się też do zarzutu byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który 30 listopada na antenie RMF FM powiedział, że „nie rozumie pasywności prezydenta od wyborów”.

„Ktoś powiedział, że to jest prezydent bezobjawowy – to jest złośliwe, ale dosyć prawdziwe” – stwierdził wówczas Aleksander Kwaśniewski.

„Każdy wykonuje urząd prezydenta tak, jak uważa to za słuszne. Ja również mam swój sposób. Nie zawsze i nie wszystko musi się dziać przy kamerach” – mówił Andrzej Duda.

„Uważam, że można działać bardzo spokojnie. Proszę spytać takie środowiska jak właścicieli firm przewozowych, autobusowych, czyli przewozu osób, z którymi wielokrotnie spotykałem się w ostatnim czasie, właśnie po to, aby stworzyć dla nich takie warunki, aby ich firmy przetrwały. To kwestia porozumień z różnego rodzaju funduszami leasingowymi. To była praca, która nie działa się w świetle kamer. Nie robiliśmy z tego wielkiej sensacji. Skoro prezydent Kwaśniewski chce w ten sposób mówić o urzędującym prezydencie, to jest jego sprawa i jego sumienia. Różne rzeczy o panu prezydencie też mówią z czasów jego urzędowania” – podkreślił Andrzej Duda.

 

PAP

drukuj